Archiwum autora: Zbigniew

Gdzie to wsadzić? Czyli historia bagażnika samochodowego

Pamiętacie „Malucha”? W zasadzie nie miał bagażnika. Przestrzeń z przodu zwykle służyła do przewozu torby z kluczami i częściami. Torby z bagażami zwykle przewożono w środku – pod fotelami lub na kolanach pasażerów tylnej kanapy. Trudno wyobrazić sobie samochód osobowy bez bagażnika – to oczywisty element przestrzeni, w której znajdziemy bagaże, koło zapasowe, klucze, akumulator… Dowiedz się więcej: Gdzie to wsadzić? Czyli historia bagażnika samochodowego »

Cuda pod maską, czyli dziwne pomysły na silnik

W pierwszej połowie XX wieku silnik widlasty czy rzędowy był standardem, ale wcale nie był jedynym wyborem. Konstruktorzy prześcigali się w pomysłach na silnik spalinowy oferując rozwiązania, które były … oryginalne – tyle innowacyjne, co często nieskuteczne. Często żywotność takiego pomysłu kończyła się na papierze, czasami w garażu. Czasem nawet wyjechały na ulice i służyły… Dowiedz się więcej: Cuda pod maską, czyli dziwne pomysły na silnik »

Dwusuw, złodziej i komora

Ernst Degner urodził się w Gliwicach w 1931 roku. Jako dwudziestolatek został zatrudniony w zakładach motocyklowych MZ w Zschopau. W tym czasie fabryka była uznanym producentem tanich motocykli. Zawodnicy na „MZ-tkach” wygrywali wiele wyścigów torowych a marka, która znalazła się w radzieckiej strefie okupacyjnej, prężnie rozwijała się i wprowadzała do produkcji nowe modele. Jednak wkrótce… Dowiedz się więcej: Dwusuw, złodziej i komora »

Nasze plany i nadzieje …

Nie, nie będzie to wywód o tematyce religijnej. Bardziej o przyszłości … Kiedy jakieś 14 lat temu zacząłem pisać pierwsze teksty nie spodziewałem się, że „sprawy” zajdą tak daleko. Zaczęło się od marzeń o publikacjach tekstów w gazetach. Te były – od kilku listów do polskiej edycji magazynu „Top Gear”, przez pierwsze teksty publikowane na… Dowiedz się więcej: Nasze plany i nadzieje … »

Shogun uczy się od Armaniego

Na początku lat 60-tych japońskie samochody uważano jeszcze za tanie i awaryjne. Stan ten powoli poprawiał się, ale nadwozia nie miały swojego indywidualnego charakteru. Linie nadwozia wzorowano na tym co powstało w Europie lub w USA. Kei-car z chromami? Miniatury dużych krążowników nie wyglądały dobrze. Były karykaturą motoryzacji. Japończycy poszukiwali swojej drogi, ale ta zwykle… Dowiedz się więcej: Shogun uczy się od Armaniego »

Zawód dla twardzieli

Z perspektywy dzisiejszego tirowca, który ma do dyspozycji wszelkie udogodnienia, trudno wyobrazić sobie pracę kierowcy zawodowego 100 lat wcześniej, ale spróbujemy to zrobić. Przenieśmy się do … właśnie, może nie będziemy tak radykalni i omijamy początki motoryzacji, w których ciężarówki dziennie pokonywały najwyżej kilkanaście kilometrów dziennie i można było je spotkać blisko dworców kolejowych. Przenieśmy… Dowiedz się więcej: Zawód dla twardzieli »

Papierowy internet czyli o PREGO i młodości

Pod koniec lat 80-tych komputer w polskim domu był wyjątkiem. Była to droga fanaberia, na którą było stać tylko najbogatszych Polaków. Internet? Nie było. Dopiero Stan Tymiński pokazał Nam ten wynalazek. Skąd czerpaliśmy wiedzę? Z książek, radia i telewizji. Z czasopism? Również, a może przede wszystkim. Każdy znajdował czasopismo dla siebie- zgodnie ze swoimi zainteresowaniami.… Dowiedz się więcej: Papierowy internet czyli o PREGO i młodości »

„Zrobicie sobie następne …” albo o myśleniu, które nie boli

Półmetek wakacji już za Nami. Jest upalnie, na drogach jest duży ruch. Ceny paliw dorównują tym w bogatych krajach Europy. „Drogówka”, jak zwykle, nabija statystyki stojąc w krzakach na końcu obszaru zabudowanego. Niby nic niezwykłego – z perspektywy kierowców lato co roku ma ten sam scenariusz. W miejscach masowego wypoczynku jest drogo, nie ma gdzie… Dowiedz się więcej: „Zrobicie sobie następne …” albo o myśleniu, które nie boli »

Reklama motoryzacyjna wczoraj i dziś – od Wintona po najnowsze produkcje

O historii reklamy motoryzacyjnej pisaliśmy już wcześniej. Nigdy dotąd nie było przeglądu najważniejszych kampanii reklamowych w motoryzacji. Postanowiliśmy nadrobić tą zaległość. Jak zareklamować wynalazek, który łączy ludzi? Pozwala im się przemieszczać, chroni, służy a czasem pozwala wyróżnić się w towarzystwie. To nie jest łatwe zadanie. To wyzwanie dla specjalistów od reklamy. Trzeba zbadać rynek, określić… Dowiedz się więcej: Reklama motoryzacyjna wczoraj i dziś – od Wintona po najnowsze… »

Ding-dziong, youngtimery i przewaga

O chińskiej motoryzacji pisze się wyłącznie jako o nowej. Setki nowych modeli, wiele „klonów” karoserii europejskich modeli (głównie sedany i luksusowe SUV-y) i starego silnika Mitsubishi, który napędza wszystko w każdej możliwej konfiguracji napędu – solo, hybrydy i jako generatora bez połączenia z kołami.  Czy znacie jakiegoś chińskiego youngtimera, którego można kupić i odrestaurować? Czy… Dowiedz się więcej: Ding-dziong, youngtimery i przewaga »