Archiwa tagu: Cadillac

Opera bez fantoma

Wśród wielu dodatków samochodowych, a właściwie elementów stylistycznych, znajdują się skrzydła, dermowe pokrycia dachu, chromowane zderzaki czy kanapowe fotele. Jest również „okno operowe”. Co to właściwie jest? Małe okno umieszczone w tylnym słupku. Kojarzycie amerykańskie krążowniki z lat 70-tych? Tak, to właśnie ten okrągły element. Czy w kształcie koła? Niekoniecznie. Równie dobrze może mieć formę… Czytaj całość: Opera bez fantoma »

Jest długi, chcę go mieć

{Tekst pisano na lekkim rauszu} Od początku motoryzacji potrzeby przyszłych klientów były „naj” – upragniony pojazd miał być największy, najszybszy, najmocniejszy i najdroższy. Już wtedy zazdrośnicy porównywali pojazdy do przyrodzenia właścicieli. Im większy automobil tym mniej było w spodniach. Stwierdzali to zazdrośni kierowcy Fordów T na widok wielkiego Packarda, Cadillaca czy Corda i twierdzą to… Czytaj całość: Jest długi, chcę go mieć »

Armbruster i długa droga do wieczności

Amerykańskie pracownie karoseryjne nie produkują nadwozi dla kierowców-celebrytów. Ich specjalnością są głównie pojazdy specjalne – przedłużone limuzyny i karawany. Wśród takich firm wyróżnia się O’Gara Hess & Einsenhardt oraz Armbruster & Stageway. O’Gara znana jest głównie z limuzyn, które używał amerykański rząd. Armbruster i Stageway jest bardziej znany z produkcji … karawanów pogrzebowych opartych o… Czytaj całość: Armbruster i długa droga do wieczności »

M jak Violetta – o samochodach Violetty Villas

Samochody polskich aktorów czy piosenkarzy to temat na kilka wpisów. Są jednak takie, którym warto przyznać pierwszeństwo. Na tle Fiatów, Volkswagenów czy amerykańskich krążowników, którymi jeździły gwiazdy ekranu czy estrady w czasach PRL-u biały Mercedes jawi się jak pojazd z innej planety – wyjątkowy i niedostępny. Do kogo należał? Do Violetty Villas – diwy o światowej… Czytaj całość: M jak Violetta – o samochodach Violetty Villas »

Irvin Rybicki – nasz człowiek w Detroit

W 1938 roku 17-letni Irvin Rybicki po raz pierwszy miał okazję zobaczyć Cadillaka Sixty Special. Choć interesował lotnictwem i konstrukcją modeli latających, widok zrobił na nim wielkie wrażenie. Postanowił zostać projektantem. Niestety, gdy USA przyłączyły się do wojny został powołany do służby. W tym czasie czekała na niego praktyka w GM – marzenie wielu nastolatków.… Czytaj całość: Irvin Rybicki – nasz człowiek w Detroit »

O adopcji, związkach, przeszczepach i scenariuszach prosto z tureckich seriali

Fiat kupił sobie PSA. Nie byle jakiego psa, ale prawdziwego francuskiego buldoga. Fakt, proces „kundlenia się” producentów jest znany od lat, ale teraz Fiat musi współpracować z Oplem, który przez menedżerów motoryzacji uważany jest za „pasożyta” – związki z nich często kończą się „rozwodem” a sam Opel znany jest jest z tego, że nie potrafi… Czytaj całość: O adopcji, związkach, przeszczepach i scenariuszach prosto z tureckich seriali »

O ostrzeżeniu przed Daihatsu i Saabem

Przeglądając pewną gazetę (lub czasopismo) i artykuł o tym, który używany model jest najlepszy zostałem niemile zaskoczony. Otóż autor napisał, że nie poleca niszowych marek. Według niego nie warto sugerować się niską ceną, gdyż wybór takiego 'wynalazku’ oznacza duże koszty utrzymania i problemy ze sprzedażą. Na początku przyznałbym mu rację, ale dalsza lektura tego „wiekopomnego… Czytaj całość: O ostrzeżeniu przed Daihatsu i Saabem »

Harley Earl doda ci skrzydeł

Hmm … może nie każdemu, ale to właśnie dzięki niemu amerykańskie krążowniki od końca lat 40 – tych do lat 70-tych wyglądały jak kadłuby eksperymentalnych myśliwców. To najczęściej jego projekty zaopatrywano w charakterystyczne pionowe skrzydła, które znacząco wystawały poza linię klapy bagażnika. Taki styl spowodował, że ogromne nadwozia były jednocześnie masywne, ale również niezwykle eleganckie.… Czytaj całość: Harley Earl doda ci skrzydeł »