Archiwum kategorii: Felietony

felietony

Ding-dziong, youngtimery i przewaga

O chińskiej motoryzacji pisze się wyłącznie jako o nowej. Setki nowych modeli, wiele „klonów” karoserii europejskich modeli (głównie sedany i luksusowe SUV-y) i starego silnika Mitsubishi, który napędza wszystko w każdej możliwej konfiguracji napędu – solo, hybrydy i jako generatora bez połączenia z kołami.  Czy znacie jakiegoś chińskiego youngtimera, którego można kupić i odrestaurować? Czy… Czytaj całość: Ding-dziong, youngtimery i przewaga »

Dycha dla Jacka

Od kilku miesięcy po sieci krążą komunikaty o kontrolerach Poczty Polskiej, którzy będą fotografować wnętrza pojazdów i numery rejestracyjnej. Jeżeli jest tam odbiornik radiowy to już będzie podstawa do pozyskania danych osobowych właściciela i ewentualne nałożenie mandatu za brak opłacania abonamentu. Czy to tylko straszak aby wyciągnąć od Nas abonament? I tak, i nie. Wróćmy… Czytaj całość: Dycha dla Jacka »

Zła tradycja

Wiosna przyszła. Jest ciepło. W mojej okolicy znowu odnotowuje się spektakularne wypadki śmiertelne z udziałem pijanych kierowców. Kilka kilometrów stąd pancerne różowe Daihatsu dzielne odbija atak dziadka w Kii Soul. Banda motocyklistów znowu przekracza prędkości w drodze do Częstochowy. Pogotowie pędzące w niedzielne popołudnie do wypadku znowu staje się tradycją. Wszystko wraca do normy –… Czytaj całość: Zła tradycja »

Razem z kręgosłupem, czyli hybrydowe wynalazki

Czy pamiętacie „Malucha”? Miał silnik o mocy 23-24 KM. Było to zbyt mało do skutecznego przyspieszania. Z trudem nabierał prędkości, zużywał dużo paliwa a jednak dla wielu Polaków był pierwszym samochodem w ich życiu. Polacy jeździli nim nad morze i w góry. Odważni wybierali się nim w zagraniczną podróż z całą rodziną. Pojazd z dychawicznym… Czytaj całość: Razem z kręgosłupem, czyli hybrydowe wynalazki »

Jazda Maluchem o kropelce

Od początku motoryzacji pojazdy napędzane paliwem płynnym miały pewien problem. Po prostu zużywały zbyt dużo paliwa. Benz Patent Motorwagen zużywał około 10 litrów ligroiny (rodzaj benzyny) na 100 km. Zbiornik o pojemności 1,5-litrowej butelki wystarczał na kilkanaście kilometrów po czym należało dolać cennego paliwa dostępnego jedynie w aptece. Takie zużycie paliwa nie było akceptowalne. Automobil… Czytaj całość: Jazda Maluchem o kropelce »

Subskrypcyjna antyreklama

Oglądając współczesne reklamy „wyrobów motoryzacyjnych” lub innych „wyrobów samochodopodobnych” ma się wrażenie, że w ostatnich latach gdzieś zbłądziliśmy. Tylko gdzie? Zapewne jesteśmy w Wąchocku lub w innej „Czarnej D…”. Dlaczego? Dokonajmy przeglądu współczesnych reklam. Jeden przykład? Nie, spójrzmy szerzej przeglądając plakaty, filmy reklamowe i język, jakim posługują się producenci chcąc Nam sprzedać swój produkt. Kiedyś… Czytaj całość: Subskrypcyjna antyreklama »

Kosztowna pomyłka

W wakacje odwiedziłem kilka muzeuf motoryzacji. Najbliższe znajdowało się w Zgierzu. Zobaczyłem Ferrari 348 stojące w rogu hali. Nie wyróżniało się – obok stał Ford Torino i kilka innych, równie wyjątkowych pojazdów. Zwróciłem uwagę na cenę – wtedy było wyceniane na 179 tysięcy euro. Absurd? Tak. Takie modele wyceniane są na połowę tej kwoty. Tymczasem… Czytaj całość: Kosztowna pomyłka »

Recepta na kryzys wieku średniego

Nowe miejsce, nowa nazwa i stary piszący te słowa. Przez ostatnich … 11 lat niezmiennie piszący a nie próbujący przyciągać uwagę filmami, w których bluzgam i pajacuję przed obiektywem. Niestety nadal mam wenę twórczą i nawet osobisty spamer i hester nie wpłynął na decyzję o zamknięciu tego miejsca. Uparty jestem i nadal się rozwijam. Zwijać… Czytaj całość: Recepta na kryzys wieku średniego »

„Jak ja tego nie kupię to nikt inny…”

Ostatnio jestem fanem kilku profili na portalach społecznościowych, na których publikowane są sprawdzone ogłoszenia sprzedaży samochodów. Nie, nie są to oferty godne polecenia a te, które sprawdzono pod kątem ewentualnych zatajonych „przygód na drodze”. Znajdują się tam oferty z kilku komisów, które są mi szczególnie bliskie. Nie, nie z powodu znajomości, ale raczej z powodu… Czytaj całość: „Jak ja tego nie kupię to nikt inny…” »

3 drzwi w służbie PFRON-u

Wyobraź sobie, że jesteś niepełnosprawny. Jeździsz na wózku, ale nie poddajesz się ograniczeniom. Jednak chcesz być samodzielny i nie chcesz mieć „szofera”. Nie potrzebujesz mikrobusu od Toyoty i VW. Tu pojawia się problem. Na rynku nie ma nowych 3-drzwiowych samochodów, które można przerobić na samochód dla zmotoryzowanej osoby niepełnosprawnej. Dlaczego najlepszy jest taki pojazd? Ma… Czytaj całość: 3 drzwi w służbie PFRON-u »