Archiwum autora: Zbigniew

50 twarzy Renault Clio

{Ten tekst poświęcamy pierwszemu samochodowi Zbycha, przez który nabawił się fobii francuskiej.} Wśród samochodów francuskiej produkcji jest wiele modeli, które zapisały się w historii motoryzacji. Jednym z nich jest Renault Clio – samochód klasy B, który jako pierwszy udowodnił, że małe wymiary nie muszą ograniczać potencjału konstrukcji. Clio od zawsze było ważnym modelem w marce… Dowiedz się więcej »

Talon na k… i balon

Wśród rodzajów paliw skroplony gaz dziś zajmuje szczególne miejsce. Jest tani, powszechny i powoli przestaje kojarzyć się z biedą. „Korek wstydu” od kilku lat jest powszechny nawet w drogich samochodach i nie kojarzy się z biedą. Alternatywą wobec LPG jest inny gaz – CNG, którego historia sięga połowy XIX wieku. Nie było jeszcze silników przemysłowych… Dowiedz się więcej »

Opowieść o Władku

Na początku lat 90-tych w Polsce rolnicy posiadający niewielkie gospodarstwa mieli wybór: skonstruować SAM-a, kupić używane C-330 lub kupić ciągnik rolniczy marki MTZ T-25. SAM-y nie były już popularne ze względu na dużą awaryjność i brak dokumentacji technicznej, C-330 nadal były drogie a ciągnik białoruskiej produkcji? Był mniejszy od C-330 i lżejszy a przy tym… Dowiedz się więcej »

Prędkościomierz dla Bugatti

Przyglądając się zegarom samochodów z lat 30-tych można zauważyć ciekawy trend. Do pojazdów luksusowych zegary – prędkościomierze, obrotomierze czy wskaźniki paliwa były produkowane przez znane pracownie zegarmistrzowskie. Klient kupując drogi automobil nie chciał patrzeć na tani zegar – chciał rzemieślniczego wyrobu. Przykładem takiej pracowni był francuski Jaeger (tak, to nie jest niemiecka marka). Była to… Dowiedz się więcej »

Rakiety asfaltu, czyli najszybsze samochody dwudziestolecia międzywojennego

Po pierwszej wojnie światowej sport motorowy powoli wracał na tory. Obłęd prędkości był wszechobecny również na drogach publicznych. Choć tylko najbogatszych stać było na szybkie i luksusowe automobile znanych marek to i tak często dochodziło do wypadków spowodowanych nadmierną prędkością. 50 km/h? Nie, to już były czasy, gdy luksusowe karety bez problemu osiągały ponad 100… Dowiedz się więcej »

Gucio Gucci czyli samochody z domów mody

Pod koniec lat 50-tych dawne pracownie karoseryjne zamykały swoje garaże. Nawet najbogatsi przestali zaopatrywać się w pojazdy karosowane na indywidualne zamówienia. Pracownicy, którzy przed wojną ręcznie formowali blachy byli już za starzy. Młodego pokolenia specjalistów nie było – nikt nie chciał kształcić się w fachu, który miał wkrótce zniknąć. Dawna branża powoli wymierała, ale pojawił… Dowiedz się więcej »

Subskrypcyjna antyreklama

Oglądając współczesne reklamy „wyrobów motoryzacyjnych” lub innych „wyrobów samochodopodobnych” ma się wrażenie, że w ostatnich latach gdzieś zbłądziliśmy. Tylko gdzie? Zapewne jesteśmy w Wąchocku lub w innej „Czarnej D…”. Dlaczego? Dokonajmy przeglądu współczesnych reklam. Jeden przykład? Nie, spójrzmy szerzej przeglądając plakaty, filmy reklamowe i język, jakim posługują się producenci chcąc Nam sprzedać swój produkt. Kiedyś… Dowiedz się więcej »

Egzamin trwałości

Próby długodystansowe na torach testowych były organizowane już w pierwszej dekadzie XX wieku, Producenci w ten sposób zdobywali informacje o trwałości swoich pojazdów. Mierzono prędkości, spalanie, podatność na przegranie silnika – przetrwanie tej próby nie było łatwe, ale zawsze było sposobem na skuteczną reklamę i dobrą opinię o marce i modelu. FSO też chciało popisać… Dowiedz się więcej »

Czy stać Ciebie na …, #12 – Delta Integrale

Wśród samochodów marzeń dzisiejszych 40-latków jest wiele konstrukcji, które wygrywały rajdowe OS-y – Subaru, Mitsubishi, Toyota i oczywiście „Królowa Rajdów”, czyli Lancia Delta Integrale. Dostępna w kilku „Ewolucjach” – każda mocniejsza i każda dostępna w wersji cywilnej. To konstrukcja wywodząca się z modelu rozwijanego równolegle z wersjami rozwojowymi Fiata 124/125 (czyli z Naszym Polonezem), która… Dowiedz się więcej »

DNA marki według „Historii …”, #38 – Holden

Wśród wielu marek należących do General Motors są tzw. marki lokalne, które sprzedają produkt generyczny wyprodukowany na zasadzie inżynierii znaczkowej. W przeszłości można był kupić Daewoo, które było Oplem, Opla, który miał wiele wspólnego z Isuzu czy nawet Suzuki, które było Chevroletem. Absurd? Tak, ale to metoda na oszczędności. Wśród tych marek znajduje się również… Dowiedz się więcej »