Czarodziejski CRX prosto z Księżyca

przez | 12 czerwca, 2026

Manga to specyficzna forma komiksu. To japońska forma publikacji, którą czytamy od prawej do lewej. Kolorowa? Nie, zwykle rysunki są malowane stonowanymi barwami, ale autorzy uwielbiają nadawać postaciom ostre, wyraźne kształty. Odbiorcami mangi są głównie dorośli, ale są również mangi adresowane dla dzieci. Co ciekawe, gdy mangi pojawiły się w Polsce zarzucano im próbę przekazywania treści seksualnych nieletnim. Przykład? „Czarodziejka z Księżyca” i jej krótkie spódniczki, które w Polsce wywołały skandal obyczajowy.

Tymczasem w Japonii nastoletnie dziewczęta tańczące w skąpych ubraniach przed „grubasami” w garniturach to normalne zjawisko. Co kraj to obyczaj. Manga jest znana na całym świecie. Bohaterami tych „kreskówek” są nie tylko ludzie, ale również samochody. Jakie? Głównie japońskie limuzyny oraz sportowe maszyny z lat 80 i 90-tych. Manga to różne historie, to również wyścigi. W pierwszych mangach z lat 50-tych samochody były pojazdami yakuzy, radiowozami czy pojazdami bogatego biznesmena.

W czasie, gdy japońska masowa motoryzacja dopiero w mangach pojawiały się amerykańskie samochody. W mandze „Astro Boy” można zauważyć Cadillaka, Forda Custom czy Willysa. W mandze „Shin Takarajima” znajdziecie przedwojennego Jaguara SS100 i roadstera MG. To był jeszcze czas, kiedy motoryzacja była tłem wydarzeń. Na pierwszym planie w mandze samochody pojawiły się dopiero w latach 60-tych. To był czas gdy pojawił się „Speed Racer” – zachodni odpowiednik japońskiego „Mach GoGoGo”.

Astro Boy w swoim krążowniku

Źródło: Studio International

Mach 5 – pojazd głównego bohatera miał swojego protoplastę. Była to Corvette Stingray, która w mandze zyskała bardziej opływowe, otwarte nadwozie. W mandze samochód potrafił skakać, ścinać drzewa, był kuloodporny oraz oczywiście miał noktowizję do jazdy w całkowitej ciemności. Po prawie pół wieku manga doczekała się filmu pełnometrażowego. Manga była tak popularna, że doczekała się serii zabawek. Każdy chłopiec chciał mieć „resoraka” o wyglądzie Macha 5. Kolejnym ważnym tytułem był „Circuit no Okami”.

Czytaj:  ... a co z samochodem?

Połowa lat 70-tych była okresem, w którym na rynku motoryzacyjnym sprzedawano wiele tanich samochodów sportowych. Manga autorstwa Satoshi Ikezawy była pierwszą mangą, w której pojawiły się egzotyczne europejskie samochody. Znajdziecie tam narysowane Ferrari, Porsche, Toyotę 2000GT czy wreszcie prawdziwy japoński model – Nissana 240Z. Na ich tle wyróżnia się Yuya Fubuki i jego Lotus Europa. W latach 80-tych pojawia się „Yoroshiku Mechadoc” a w niej pojawia się po raz pierwszy Honda CRX.

Dla kontrastu – w 1986 roku zostaje opublikowany „F” – manga, w której główny bohater rozpoczyna karierę i dąży do uprawnionego miejsca w bolidzie Formuły 1. Czy je osiąga? Wystarczy przeczytać komiks. Tymczasem na rynku wydawniczym pojawia się kobieta – Naoko Takeuchi i zaczyna rysować mangę o nastoletnich czarodziejkach. Jedna z nich – Czarodziejka z Urana jest kierowcą wyścigowym i jeździ … Testarossą. Tuxedo ufa włoskiej marce i posiada limitowaną Alfę Romeo SZ. Tak, akcja dzieje się w Japonii.

Oryginalny rysunek Mach 5 oraz Tuxedo  i jego Alfa (poniżej)

Źródło: Tumblr

W ten sposób dochodzimy do najbardziej znanego tytułu z gatunku „car manga”. To „Initial D”. Cykl pojawił się w 1995 roku. Autorem był Shuichi Shigeno. Co było głównym bohaterem tego cyklu? Drifting, góry i oczywiście Toyota AE86 – lekki, sportowy model z tylnym napędem. Początkowo ten model nie był zbyt ceniony. Był znany tylko w Japonii, ale dzięki temu cyklowi ten model stał się drogi a każdy, kto go posiadał był bardziej poważany niż właściciel drogiego super auta. W tym miejscu należy wyjaśnić pewne zjawisko kulturowe.

„Bosozoku” to młodzie i gniewni, którzy tuningują swoje samochody, ścigają się nimi na górskich drogach i prowadzą nocne życie. „Szybcy i wściekli”? Tak, ale to bardziej „Tokio drift” niż pierwsze części. To subkultura, w której czci się Nissany Z, Supry, Mitsubishi Eclipse, ale prawdziwym „bogiem” jest oczywiście Skyline GT-R każdej możliwej generacji. W „Initial D” pojawia się w kilku wyścigach. Znajdziemy tam generacje R32 i R34. Ten pierwszy przegrywa wyścig z Toyotą głównego bohatera. GT-R pojawia się również w kobiecej mandze.

Czytaj:  Z "Historią ... u rolnika" czyli historia ciągników rolniczych

W „Over Rev!” to kobiety biorą udział w wyścigach. Główna bohaterka na co dzień jeździ Toyotą MR-2, ale ściga się za kierownicą Skyline R34. Dla Japończyków jest duży, kanciasty, brzydki, ale szybki i brutalny w prowadzeniu. Tym, którzy w mandze szukają nauki o technice samochodowej warto polecić „Wangan Midnight”. To bardzo realistyczne wyścigi. Kadry z pracą zawieszenia, efektowne uślizgi, pokazana praca inżynierów i mechaników.  W tej mandze pierwszą rolę grają Nissany serii Z – Z31 i Z32.

AE86 – Toyota z kreskówki

Źródło: IMCDb

„Wangan Midnight” i „Initial D” przez wiele lat rywalizowały ze sobą. Obie serie są warte uwagi. Jest również manga „Countach” z 2004 roku. Jej fabuła oparta jest o to, że główny bohater posiada zabytkowe Lamborghini. W tej mandze znajdziemy inne europejskie, „egzotyczne” samochody, w tym: Ferrari 360 Modena czy Lotusa Elise.  Jednym z nowszych tytułów jest „Shutoko SPL – Ginkai no Speedster”. Kto jest autorem? Michiharu Kusunoki – autor „Wangan Midnight”. Główny bohater tej mangi to mechanik tuningujący youngtimery.

Jakie pojazdy są obecnie promowane w mangach? Nie najnowsze. Wciąż w nowych produkcjach można znaleźć modele z lat 90-tych. Dlaczego? To był szczególny czas dla rozwoju japońskiej motoryzacji i chętnie wraca się do tych lat. Mazda RX-7, Supra Mk4, Nissany i rajdowe Mitsubishi to dowód japońskiej myśli technicznej i przewagi nad konkurencją. Relacja człowiek-maszyna to ważny element wszystkich przedstawionych mang. Prawie każdy bohater to znawca i pasjonat, miłośnik tuningu i JDM-ów. Pomimo wielu odstępstw od reguły, JDM to najważniejszy element mang samochodowych.

Visited 8 times, 1 visit(s) today

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *