Archiwum autora: Maksymilian

Aleksander czy Aleksiej?

Historia radzieckiej motoryzacji obfituje w nazwiska wybitnych konstruktorów, jednak niewielu z nich wywarło równie duży wpływ na rozwój samochodów osobowych, ciężarowych i wojskowych jak Andriej Aleksandrowicz Lipgart (1898–1980). Jako główny konstruktor Gorkowskiego Zakładu Samochodowego (GAZ) kierował pracami projektowymi przez blisko dwadzieścia lat tworząc pojazdy, które stały się podstawą transportu Związku Radzieckiego w czasie II Wojny… Czytaj całość: Aleksander czy Aleksiej? »

Lekkość tysiąca powodów

Na początku lat 60-tych Subaru, a właściwie Fuji Heavy Industries, w małej serii produkowało model 1500 oraz mikrosamochód 360. „Duże” Subaru miało słabe silniki (w tym diesel z Peugeota), „małe” trafiło nawet na rynek USA i szybko z niego wycofało się po fali krytyki  ze strony klientów i prasy motoryzacyjnej. Koncern znany z produkcji maszyn… Czytaj całość: Lekkość tysiąca powodów »

Wynalazki z Via Abetone 4

Mówisz Ferrari? Myślisz – czerwone, szybkie, narysowane pięknymi, obłymi, ale agresywnymi liniami. Ma niezliczoną ilość emblematów skaczącego konia, ma najlepsze skóry i silnik V12 umieszczony przed kierowcą albo za. Kosztuje miliony, psuje się, dużo pali, ale jego wady zawsze usprawiedliwia się historią marki. Czy zawsze Ferrari wyglądało jak Ferrari? Nie. W 80-letniej historii tego producenta… Czytaj całość: Wynalazki z Via Abetone 4 »

Na Wiśle czy po Wiśle?

Wśród najstarszych imprez motoryzacyjnych Rajd Wisły zajmuje szczególne miejsce. Organizowany od 1951 roku rajd jest imprezą rozpoznawalną w całej Europie. Zanim Rajd Wisły stał się popularną i znaną imprezą sportową był po prostu jazdą konkursową. Co to takiego? Była to impreza podzielona na wiele etapów. Sport? Był, ale bardziej liczyło się zdobywanie kolejnych punktów patrolowych.… Czytaj całość: Na Wiśle czy po Wiśle? »

Blocco Piccolo

Od lat 50-tych wiele małych włoskich manufaktur motoryzacyjnych poszukiwało dużych silników do napędu swoich GT. Co z tego, że potrafili zaprojektować i wyklepać piękne nadwozia jak nie byli w stanie kupić odpowiedniego silnika? To znaczy byli w stanie, ale fachowców od dużych silników we Włoszech nie było wielu a wielu z nich pracowali dla Fiata,… Czytaj całość: Blocco Piccolo »

Słychać wycie

Silnik Wankla? Pierwsze skojarzenie to dźwięk, duże zużycie oleju oraz spalanie jak w dwa razy większym, ale tak samo mocnym, silniku. Wynalazek Feliksa Wankla i oczywiście Mazda, która nie zrezygnuje z tego pomysłu pomimo wielu problemów z tym silnikiem i miliardów wydanych na jego rozwój. Czy tak skomplikowany silnik może niezawodnie jeździć po torze wiele… Czytaj całość: Słychać wycie »

Syn Forda

Na początku XX wieku amerykańscy farmerzy używali wielu maszyn usprawniających uprawę roli. Maszyny do koszenia, żeliwne pługi, duże wozy konne … Właśnie, wozy konne. Na drogach można było spotkać lokomobile – lekkie lokomotywy (czytaj: zwykle 10-15 ton) przystosowane do ruchu po drogach publicznych. Nieliczne ciągniki rolnicze były wielkie, drogie i nieosiągalne dla większości farmerów. Brakowało… Czytaj całość: Syn Forda »

Motocyklem po rekord, czyli walka o 300 km/h na drodze

U progu lat 80-tych XX wieku oferta motocykli sportowych była coraz większa. Wielu producentów produkowało bardzo podobne konstrukcje. Rywalizowano na moc, wagę i coraz większą pojemność, ale prawdziwym wyznacznikiem przewagi konkurencyjnej stała się prędkość maksymalna. W przypadku motocykli z silnikami o pojemności 600 cm3 i wyższej normą stało się 200 km/h a w przypadku wyższych… Czytaj całość: Motocyklem po rekord, czyli walka o 300 km/h na drodze »

W krainie milionerów, czyli samochody za miliony

Co można kupić za 100 milionów? Spokojnie i dostatnie życie. Na początku lat 90-tych za tyle nie można było kupić „prawdziwego samochodu” – taka była szara rzeczywistość młodej gospodarki w Polsce. W 1990 roku każdy, kto pracował był milionerem. Dlaczego? Tyle wynosiła przeciętna płaca. Rok później ten wskaźnik wynosił już 1 milion i 800 tysięcy… Czytaj całość: W krainie milionerów, czyli samochody za miliony »

Triki, lipa i kino akcji

Od początku kinematografii nakręcenie scen z udziałem pojazdów w ruchu było wyzwaniem dla ekip filmowych. W pierwszym filmie z ruchomym pojazdem – „Wjazd pociągu na stację do La Ciotat” stało się jasne, że kinematograf może być narzędziem dokumentowania ruchu nie tylko człowieka, ale również maszyn. Początkowo ludzie uciekali z kina myśląc, że lokomotywa naprawdę wyjedzie… Czytaj całość: Triki, lipa i kino akcji »