Archiwum autora: Maksymilian

Audi dla ministra

Istniejący od połowy lat 50-tych Hongqi było marką pojazdów dostępnych tylko dla najważniejszych chińskich urzędników państwowych. Wielkie limuzyny nie były dostępne dla przeciętnego Chińczyka. Takiemu miał wystarczać rower lub komunikacja autobusowa, co było typowe dla gospodarki centralnie planowanej. Tam, gdzie pojawiła się wielka chińska limuzyna, tam zwykle przebywał ważny urzędnik. Na początku lat 80-tych konstrukcje… Dowiedz się więcej: Audi dla ministra »

Aleksander czy Aleksiej?

Historia radzieckiej motoryzacji obfituje w nazwiska wybitnych konstruktorów, jednak niewielu z nich wywarło równie duży wpływ na rozwój samochodów osobowych, ciężarowych i wojskowych jak Andriej Aleksandrowicz Lipgart (1898–1980). Jako główny konstruktor Gorkowskiego Zakładu Samochodowego (GAZ) kierował pracami projektowymi przez blisko dwadzieścia lat tworząc pojazdy, które stały się podstawą transportu Związku Radzieckiego w czasie II Wojny… Dowiedz się więcej: Aleksander czy Aleksiej? »

Lekkość tysiąca powodów

Na początku lat 60-tych Subaru, a właściwie Fuji Heavy Industries, w małej serii produkowało model 1500 oraz mikrosamochód 360. „Duże” Subaru miało słabe silniki (w tym diesel z Peugeota), „małe” trafiło nawet na rynek USA i szybko z niego wycofało się po fali krytyki  ze strony klientów i prasy motoryzacyjnej. Koncern znany z produkcji maszyn… Dowiedz się więcej: Lekkość tysiąca powodów »

Wynalazki z Via Abetone 4

Mówisz Ferrari? Myślisz – czerwone, szybkie, narysowane pięknymi, obłymi, ale agresywnymi liniami. Ma niezliczoną ilość emblematów skaczącego konia, ma najlepsze skóry i silnik V12 umieszczony przed kierowcą albo za. Kosztuje miliony, psuje się, dużo pali, ale jego wady zawsze usprawiedliwia się historią marki. Czy zawsze Ferrari wyglądało jak Ferrari? Nie. W 80-letniej historii tego producenta… Dowiedz się więcej: Wynalazki z Via Abetone 4 »

Na Wiśle czy po Wiśle?

Wśród najstarszych imprez motoryzacyjnych Rajd Wisły zajmuje szczególne miejsce. Organizowany od 1951 roku rajd jest imprezą rozpoznawalną w całej Europie. Zanim Rajd Wisły stał się popularną i znaną imprezą sportową był po prostu jazdą konkursową. Co to takiego? Była to impreza podzielona na wiele etapów. Sport? Był, ale bardziej liczyło się zdobywanie kolejnych punktów patrolowych.… Dowiedz się więcej: Na Wiśle czy po Wiśle? »

Blocco Piccolo

Od lat 50-tych wiele małych włoskich manufaktur motoryzacyjnych poszukiwało dużych silników do napędu swoich GT. Co z tego, że potrafili zaprojektować i wyklepać piękne nadwozia jak nie byli w stanie kupić odpowiedniego silnika? To znaczy byli w stanie, ale fachowców od dużych silników we Włoszech nie było wielu a wielu z nich pracowali dla Fiata,… Dowiedz się więcej: Blocco Piccolo »

Słychać wycie

Silnik Wankla? Pierwsze skojarzenie to dźwięk, duże zużycie oleju oraz spalanie jak w dwa razy większym, ale tak samo mocnym, silniku. Wynalazek Feliksa Wankla i oczywiście Mazda, która nie zrezygnuje z tego pomysłu pomimo wielu problemów z tym silnikiem i miliardów wydanych na jego rozwój. Czy tak skomplikowany silnik może niezawodnie jeździć po torze wiele… Dowiedz się więcej: Słychać wycie »

Syn Forda

Na początku XX wieku amerykańscy farmerzy używali wielu maszyn usprawniających uprawę roli. Maszyny do koszenia, żeliwne pługi, duże wozy konne … Właśnie, wozy konne. Na drogach można było spotkać lokomobile – lekkie lokomotywy (czytaj: zwykle 10-15 ton) przystosowane do ruchu po drogach publicznych. Nieliczne ciągniki rolnicze były wielkie, drogie i nieosiągalne dla większości farmerów. Brakowało… Dowiedz się więcej: Syn Forda »

Motocyklem po rekord, czyli walka o 300 km/h na drodze

U progu lat 80-tych XX wieku oferta motocykli sportowych była coraz większa. Wielu producentów produkowało bardzo podobne konstrukcje. Rywalizowano na moc, wagę i coraz większą pojemność, ale prawdziwym wyznacznikiem przewagi konkurencyjnej stała się prędkość maksymalna. W przypadku motocykli z silnikami o pojemności 600 cm3 i wyższej normą stało się 200 km/h a w przypadku wyższych… Dowiedz się więcej: Motocyklem po rekord, czyli walka o 300 km/h na drodze »

W krainie milionerów, czyli samochody za miliony

Co można kupić za 100 milionów? Spokojnie i dostatnie życie. Na początku lat 90-tych za tyle nie można było kupić „prawdziwego samochodu” – taka była szara rzeczywistość młodej gospodarki w Polsce. W 1990 roku każdy, kto pracował był milionerem. Dlaczego? Tyle wynosiła przeciętna płaca. Rok później ten wskaźnik wynosił już 1 milion i 800 tysięcy… Dowiedz się więcej: W krainie milionerów, czyli samochody za miliony »