Lekkość tysiąca powodów

przez | 31 sierpnia, 2026

Na początku lat 60-tych Subaru, a właściwie Fuji Heavy Industries, w małej serii produkowało model 1500 oraz mikrosamochód 360. „Duże” Subaru miało słabe silniki (w tym diesel z Peugeota), „małe” trafiło nawet na rynek USA i szybko z niego wycofało się po fali krytyki  ze strony klientów i prasy motoryzacyjnej. Koncern znany z produkcji maszyn budowlanych, skuterów (krótko po wojnie) i kopii Peugeota (model 1500 w zasadzie nim był) chciał dołączyć do Toyoty, ale nie miał modelu, który można sprzedać w Europie i w USA.

Konstruktorzy chcieli zbudować auto lekkie, przestronne i zapewniające bardzo dobre właściwości jezdne. Przedni napęd, silnik z przodu i możliwość dowolnej zabudowy nadwozia. W tym czasie tylko BMC i Fiat byli w stanie produkować taki model. Volkswagen (największy konkurent w USA) nadal miał silnik z tyłu. Efektem kilku lat prac i testów był model oznaczony symbolem A-5, który trafił do produkcji jako Subaru 1000. Hatchback? Nie, Subaru postawiło na nadwozie typu sedan, później dołączyło dwudrzwiowe coupé i małe kombi.

Subaru 1000

Źródło: favcars.com

Subaru 1000 mierzyło 390 cm długości, mieścił 4 osoby (europejskiej postury) i „na sucho” ważył niecałe 700 kg. Cechą charakterystyczną była podcięta linia przodu oraz duże okrągłe reflektory. Do tego oczywiście dużo modnego chromu i taki model można zaoferować w Europie jako konkurencja dla Autobianchi, które było prawdziwą sensacją w tej klasie. Zamiast Europy Subaru wybrało USA jako rynek wiodący. Czy odniosło sukces? Nie od razu, w USA klienci pamiętali „paliwożerne pudełko” – model 360.

Samochód wyposażono w czterocylindrowy, chłodzony cieczą silnik typu bokser o pojemności 977 cm³, rozwijający 55 KM. Dzięki płaskiej konstrukcji silnika środek ciężkości pojazdu był niższy niż u konkurencji, co poprawiało stabilność i prowadzenie. Napęd przekazywany był na przednie koła za pośrednictwem czterobiegowej manualnej skrzyni biegów. Osiągnięcie prędkości 140 km/h nie stanowiło problemu. Problemem okazał się … patent na zawieszenie systemu McPhersona. Subaru, analizując prawa patentowe, wpadło na pewien pomysł.

Podobne teksty:  Brat bliźniak

Chcąc zastosować ten typ zawieszenia przy napędzie na przednie koła, inżynierowie zmienili drążki skrętne stosując własny pomysł. Tym samym ominęli ograniczenia drogiego patentu i wprowadzili model do sprzedaży. Samochód szybko został zauważony i doceniony za ekonomię i dynamikę jazdy. Fakt – Corolla okazała się zwyczajnie lepsza, ale Subaru zyskało wielu klientów. Klientami były głównie młode rodziny. Porównując japońskie konstrukcje z VW … nie było żadnego porównania. Tymczasem Subaru chciało rozwijać ten projekt.

Subaru w swoim naturalnym środowisku

Źródło: Japanese Nostalgic Car

W 1969 roku zaprezentowano Subaru FF-1, będące rozwinięciem modelu 1000. Otrzymało ono mocniejszy silnik, odświeżoną stylistykę i bogatsze wyposażenie. Silniki o mocy 61 lub 67 KM znacząco poprawiły osiągi. W nowej formie Subaru było już dojrzałą konstrukcją. Na początku lat 70-tych oferta japońskich producentów w USA stała się bardzo atrakcyjna. Kryzys paliwowy spowodował, że sprzedaż Toyoty, Hondy i Subaru zwiększała się z każdym miesiącem. Spalały mniej niż połowę paliwa, które na 100 km zużywał typowy „krążownik”.

Konstrukcja Subaru FF-1 stała się również podstawą do opracowania pierwszych modeli z napędem na cztery koła, z których marka Subaru zasłynęła na całym świecie. To właśnie w nim po raz pierwszy zastosowano znany napęd na 4 koła. Jeszcze nie seryjnie, ale połączenie nowego silnika o mocy 80 KM z nowym napędem testowano jeszcze na starej konstrukcji. Nową pokazano już w 1971 roku. Model Leone był większy, mocniejszy, szybszy i był dostępny ze stałym napędem na 4 koła. Był zaprojektowany pod amerykańskiego klienta.

Najmocniejszy silnik miał moc 93 KM, nadal ważył mniej niż tona i prowadził się pewnie na każdej nawierzchni. Konstrukcja układu napędowego stała się wyróżnikiem Subaru. Od tego momentu markę kojarzono z płaskim silnikiem oraz napędem na każde koło. Coraz mniej kojarzono z lekkimi i popularnymi modelami. Przez dwie generacje masa własna typowego modelu zwiększyła się o prawie 300 kg co wymusiło zastosowanie mocniejszych silników. W tym czasie VW dopiero przestawił się na przedni napęd.

Podobne teksty:  Przeboje Jana Wernera

Subaru Leone 4WD

Źródło: Secret Classics

Kolejna generacja Leone nie była już kompaktem. Bliżej było do klasy średniej. Była cięższa, większa i skalą mieściła się pomiędzy Mazdą 323 a 626 wypełniając lukę i kusząc klienta oryginalnością. Czy skutecznie? Tak, bo to już był ten moment, w którym zajmowała całą niszę. Do czasu debiutu Audi Quattro, Subaru było jedynym masowym producentem samochodów osobowych z napędem wszystkich kół. Prawie dekada doświadczenia pozwoliła przyzwyczaić klientów i udowodnić słuszności tego rozwiązania tam, gdzie tego nie oczekiwano.

Co było dalej? To już wiecie. Wszystko zaczęło się od innowacji i odwagi – od kompaktowego sedana o lekkiej budowie. Subaru jednak poszło inną drogą niż Honda czy Toyota. Ciekawe czy gdyby nadal produkowało popularne kompakty byłoby konkurencją dla Toyoty? Tego nie wiemy. Wiemy, że od wielu lat Subaru współpracuje z Toyotą. Są wspólne modele, pożyczanie patentów napędowych a nawet elektryczne Subaru, do którego powstania przyczyniła się Toyota. Dziś Subaru nie kupuje się dla ekonomii. Dla „czegoś” wyjątkowego.

Visited 18 times, 1 visit(s) today

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *