Archiwa tagu: FSO

Egzamin trwałości

Próby długodystansowe na torach testowych były organizowane już w pierwszej dekadzie XX wieku, Producenci w ten sposób zdobywali informacje o trwałości swoich pojazdów. Mierzono prędkości, spalanie, podatność na przegranie silnika – przetrwanie tej próby nie było łatwe, ale zawsze było sposobem na skuteczną reklamę i dobrą opinię o marce i modelu. FSO też chciało popisać… Czytaj całość: Egzamin trwałości »

Józefie, dziękujemy za prezent!

Po zakończeniu wojny „polska motoryzacja” była ograniczona jedynie do sektora usług. W warsztatach naprawiano pojazdy przedwojenne. W nielicznych egzemplarzach powstawały tzw. „SAM-y” – pojazdy zmontowane z dostępnych części wielu innych pojazdów. Do odbudowy miast potrzebne były ciężarówki. Prace nad nimi trwały w zakładach w Starachowicach. Równolegle prace trwały w sanockim „Sanowagu”. W ten sposób na… Czytaj całość: Józefie, dziękujemy za prezent! »

Przepieprzymy i Słońce

Historia koreańskiej marki Daewoo jest jak dobry scenariusz. Są w nim wzloty i upadki, są czasy spokoju oraz czas wojny. Jest i upadek, do którego przyczyniła się kreatywna księgowość zarządu. Jest i polski wątek z głośnym początkiem i burzliwym końcem. Wszystko zaczęło się w 1937 roku od montażu japońskich ciężarówek, które powstawały w firmie National… Czytaj całość: Przepieprzymy i Słońce »

DNA marki według „Historii …”, #6 – FSO

FSO – nasza marka narodowa, która niestety już nie istnieje. Powstała jako wyraz sprzeciwu wobec Fiata, który po wojnie chciał produkować w nowej fabryce modele klasy średniej. Oczywiście nie był to sprzeciw ze strony Polaków. Ostatnią nadzieją dla FSO miał być Chevrolet Aveo. Niestety nie był, choć na tle Poloneza czy Lanosa był konstrukcją godną… Czytaj całość: DNA marki według „Historii …”, #6 – FSO »

Wars wita Was!

Na początku lat 80-tych Polonez, pomimo zaledwie kilku lat obecności na rynku, przestawał być konkurencyjny wobec znacznie nowocześniejszych modeli rodem z „Zachodu”. Kompakty niemieckie, japońskie czy francuskie – każdy z nich miał już przedni napęd, na tyle zamiast resorów piórowych były sprężyny i amortyzatory a ich masa wynosiła przeciętnie 800-900 kg. Polonez, jak na tak… Czytaj całość: Wars wita Was! »