Rakiety asfaltu, czyli najszybsze samochody dwudziestolecia międzywojennego

przez | 28 listopada, 2025

Po pierwszej wojnie światowej sport motorowy powoli wracał na tory. Obłęd prędkości był wszechobecny również na drogach publicznych. Choć tylko najbogatszych stać było na szybkie i luksusowe automobile znanych marek to i tak często dochodziło do wypadków spowodowanych nadmierną prędkością. 50 km/h? Nie, to już były czasy, gdy luksusowe karety bez problemu osiągały ponad 100 km/h.

Drogi asfaltowe były wyjątkiem a mimo to znaleźli się śmiałkowie, którzy potrafili jeździć po nich z prędkościami ponad 100 km/h. Przy nieograniczonym budżecie byli w stanie zaopatrzyć się w stosowny sprzęt. W jaki? To zależało od fantazji i cierpliwości. Nie każdy był cierpliwy aby kupić upragniony szybki wóz. Kto produkował najszybsze limuzyny, kabriolety i coupé tamtych czasów? Zacznijmy od Mercedesa, który w 1921 roku pokazał nietypowy model.

1921 – Benz 28/95 Sport

Kraj: Niemcy

Silnik: 7,3 L R6

Moc: 90–145 KM

Prędkość maks.: ~150 km/h

To zmodernizowana konstrukcja jeszcze z 1921 roku. Pierwszy seryjny samochód z czterema hamulcami. Sukces Benza w wyścigu Targa Florio. Wyprodukowano kilka wersji nadwozia, w tym prezentowanego roadstera.

1922 – Lancia Lambda Series 1

Kraj: Włochy

Silnik: 2,1-2,6 L V4

Moc: 49-69 KM

Prędkość maks.: ~120 km/h

Zamiast prostej ramy nowe nadwozie, które samo w sobie jest ramą pojazdu. Do tego niezależne zawieszenie, które gwarantowało komfort podróży. W tym czasie powszechne były sztywne osie i proste ramy – nawet w segmencie luksusowych karet.

1923 – Hispano-Suiza H6B

Kraj: Hiszpania/Francja

Silnik: 6,6 L R6

Moc: 135 KM

Prędkość maks.: ~140–160 km/h

Luksusowa karoca od producenta silników lotniczych. Szybsza niż Rolls-Royce i dostępna w dowolnym nadwoziu. Klientami tej marki były dwory królewskie oraz dziedzice wiekowych fortun. Kupowaną ją głównie ze względu na duże i mocne silniki.

1924 – Bugatti Type 30

Kraj: Francja

Silnik: 2,0 L R8

Moc: 90-100 KM

Prędkość maks.: ~145 km/h

Lekki i szybki kabriolet i limuzyna. 4 hamulce, silnik od wyścigówki i zaledwie około 50 egzemplarzy. Szybki jak Mercedes, ale lepiej przyspieszał. Niestety nie wygrał wielu wyścigów. Jak to u Bugatti – szybko został zastąpiony.

1927 – Mercedes-Benz Typ 630 K

Kraj: Niemcy

Silnik: 6,3 L R6 z kompresorem

Moc: 140-160 KM

Prędkość maks.:~170 km/h

Od lekkiego roadstera po dużą i ciężką karetę. Typowy Mercedes – duży, ciężki, ale szybki dzięki mocnemu silnikowi. Bez innowacji, ale z doskonałą techniką projektu Ferdynanda Porsche.

1928 – Mercedes-Benz SSK

Silnik: 7 L R6 + kompresor

Moc: do 300 KM

Prędkość maks.: ~190 km/h

SSK to nie tylko mocna maszyna na tor. Można było zamówić dowolne nadwozie, w tym również „turystyczny kabriolet”. W 1927 roku nie było nic szybszego, czym można było wyjechać na drogi publiczne. Alfa Romeo, Bentley czy Bugatti mogły tylko marzyć o takich osiągach.

1929 – Bentley 4½ Litre Supercharged („Blower Bentley”)

Kraj: Wielka Brytania

Silnik: 4,25 L R4 z kompresorem

Moc: ~175 KM

Prędkość maks.:~185 km/h

Samochód książkowej wersji Jamesa Bonda, zwycięzca wielu wyścigów a jednocześnie zupełnie seryjna konstrukcja, którą można było kupić w fabryce i zamówić nadwozie zamknięte lub otwarte dla przynajmniej 4 pasażerów. Świst kompresora był przerażający.

 

1930 – Bugatti Type 41 Royale

Silnik: 12,7 L R8

Moc: ~300 KM

Prędkość maks.: 160-200 km/h (przy 3.5 t masy!)

Kosztował tyle co trzy Rollsy, zużywał 40 litrów paliwa na 100 km i rozpędzał się do 100 km/h w 18 sekund, ale gdy już się rozpędził to nawet najszybsze Bugatti i Mercedes nie miały szans „zamrugać długimi”. Szybki w każdym nadwoziu.

1931 – Duesenberg Model J / SJ

Kraj: USA

Silnik: 6,9 L R8 (SJ – z kompresorem)

Moc: 265–320 KM

Prędkość maks.: do 225 km/h

Jedyna konkurencja dla największego Bugatti. Z nadwoziami turystycznymi z łatwością rozpędzał się do 190-200 km/h. Duży, ciężki oraz paliwożerny, ale uwielbiany przez amerykańskich celebrytów i fabrykantów. Przed wydaniem pojazdu klient podpisywał się zrzeczenie odszkodowania od fabryki.

1932 – Invicta S-Type

Kraj: Wielka Brytania

Silnik: 4,5 L R6

Moc: ~100 KM

Prędkość maks.: ~160 km/h

Lekka maszyna z niskim nadwoziem i doskonałymi osiągami. Według nieoficjalnych danych potrafiła rozpędzać się do 170 km/h. Zamknięte nadwozie oferowało komfort jazdy, choć wnętrze nie należało do przestronnych.

1932 – Packard Twelve

Silnik: ~ 7,3 L V12

Moc: 160 KM

Prędkość maks: 150 km/h

Cadillac V16? Ma 4 cylindry więcej, ale z trudem osiąga 100 mil na godzinę. To samo potrafi mniejszy Packard, który po kilku latach produkcji miał silnik o mocy 175 KM i rozpędzał się do 162 km/h. W pierwszym roku produkcji osiągał najwyżej 90 mil na godzinę.

1934 – Alfa Romeo 8C 2300 Lungo

Silnik: 2,3 L R8 z kompresorem

Moc: ~165 KM

Prędkość maks.: ~175–190 km/h

Wersje z krótkim rozstawem osi wygrywały wyścigi. Wersje z dłuższym … cieszyły oko i potrafiły rozpędzić się do 190 km/h. Szybkie, piękna – projekt Vittorio Jano a za kierownicą sam Enzo Ferrari. W tej wersji to luksusowy kabriolet z tyłem uformowanym w kadłub łodzi.

1935 – Bugatti Type 57 Atlantic

Silnik: 3,3 L R8

Moc: 200-210 KM (w wersji 57SC)

Prędkość maks.: ~190–200 km/h

Zaawansowana aerodynamika nadwozia w stylu „teardrop coupé”. Autostrada, lewy pas i 200 km/h na cienkim ogumieniu. Kierowca otoczony luksusem, ale również lekkimi materiałami. Masa własna to około 950 kg. 0-100 w 10 sekund w połowie lat 30-tych robiło wrażenie.

1937 – Talbot-Lago T150C SS

Silnik: 4,0 L R6

Moc: ~160 KM

Prędkość maks.: ~185 km/h

Prawie jak Bugatti, ale słabsze – bardziej luksusowe niż sportowe. Szczytowe osiągnięcie spółki zamożnego inwestora i luksusowej marki. Nie jest tak szybki jak Atlantic, ale ma jeszcze bardziej dopracowaną aerodynamikę. Są również inne nadwozia, ale wolniejsze.

1938 – Alfa Romeo 8C 2900B Touring Berlinetta

Silnik: 2,9 L R8 z kompresorem

Moc: ~180 KM

Prędkość maks.: ~185–200 km/h

Luksusowe coupé z silnikiem mniejszym niż konkurencji, ale tak samo szybkie. Nadwozie Touring jest obłe, aerodynamiczne i po prostu piękne – w kształcie i w detalach. Wśród wersji nadwozia serii 8C 2900 również 4-drzwiowe karety, ale te rozpędzały się do około 180 km/h.

1938 – Mercedes 770K W150

Silnik: 7,7 R8

Moc: ~230 KM

Prędkość maksymalna: 170 km/h

Wielka i ciężka limuzyna. Ulubiony pojazd pewnego niespełnionego austriackiego malarza. 3 tony, które rozpędzają się do prędkości osiąganych przez wyścigówki. Aerodynamika? Niby jest, ale nie należy oczekiwać niskiego spalania.

1939 – BMW 328 Mille Miglia Touring Coupé

Silnik: 2,0 L R6

Moc: ~135 KM

Prędkość maks.: ~165 km/h

Powolne? Na tle dużych karet tak, ale ma silnik o skromnej pojemności i waży zaledwie … 700 kg. Aerodynamiczna karoseria przygotowana na wyścig, ale BMW 328 w innej wersji nadwozia mógł kupić każdy. Takie miało moc zmniejszoną o około 50 KM i rozpędzało się do 130 km/h.

Czytaj:  "Dziś byłeś lepszy"

Który z nich najlepszy? Najszybszy? Od najwolniejszej Lambdy po szybkiego Duesenberga – wszystkie były efektem rywalizacji o największą prędkość. Przekroczenie prędkości 120-130 km/h na wąskich kołach z bębnami hamulcowymi było wyczynem ryzykownym. Koła mogły się łatwo blokować a zwrotność tych konstrukcji daleko odbiegała od dzisiejszych standardów. 200 km/h? To już było szaleństwo, ogromne ryzyko i zagrożenie nawet na równej betonowej autostradzie.

Limity prędkości w Europie czy w USA były stosowane głównie w miastach. Na drogach międzymiastowych nie stosowano ograniczeń, ale gdy już weszły odpowiednie przepisy to pierwsze limity określano na 70-8o km/h. Tymczasem najszybsze samochody tamtych czasów osiągały prędkości trzykrotnie większe. W USA w tym czasie można było pognać autostradą z prędkością 45 mil na godzinę. Mało? Tak, ale nie dla tych samochodów. Rozpędzanie do takiej prędkości trwało kilkanaście sekund.

Który z nich my wybralibyśmy, gdyby taka była możliwość? Wybór jest tylko jeden. Choć piękne Bugatti czy Alfa Romeo mogły na prostej rozpędzić się do 200 km/h to jednak Duesenberg oferował coś więcej. Dzięki ogromnej masie własnej był bardziej stabilny przy dużych prędkościach. To bardzo ważne, gdy moc około 300 KM trafia na oponę tylko trochę grubszą niż motocyklowa. To były piękne, ale niebezpieczne czasy.

Visited 15 times, 1 visit(s) today

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *