Archiwum kategorii: Historyczne wpisy

teksty

Motocyklem po rekord, czyli walka o 300 km/h na drodze

U progu lat 80-tych XX wieku oferta motocykli sportowych była coraz większa. Wielu producentów produkowało bardzo podobne konstrukcje. Rywalizowano na moc, wagę i coraz większą pojemność, ale prawdziwym wyznacznikiem przewagi konkurencyjnej stała się prędkość maksymalna. W przypadku motocykli z silnikami o pojemności 600 cm3 i wyższej normą stało się 200 km/h a w przypadku wyższych… Czytaj całość: Motocyklem po rekord, czyli walka o 300 km/h na drodze »

Odrodzenie gwiazdy

Po zakończeniu II wojny światowej Mercedes‑Benz stanął przed ogromnym wyzwaniem odbudowy. Zbombardowane zakłady, zniszczone linie produkcyjne i niedobór pracowników powodował, że w 1945 roku trudno było uruchomić produkcję. Limuzyny nikomu nie były potrzebne. Ostatnie sztuki serii W150, W29 czy prototypy nowego modelu opartego na serii W142 były za drogie i niepotrzebne. Należało wznowić produkcję modelu… Czytaj całość: Odrodzenie gwiazdy »

„Iju iju” czyli historia i rozwój pojazdów ratownictwa medycznego w I połowie XX wieku

Transport chorych i rannych w XXI wieku jest możliwy na wiele sposobów – specjalnie przygotowanym furgonem, śmigłowcem i samolotem. W historii polskiej motoryzacji jako pojazd ratunkowy miał być wykorzystywany Autosan H9 a radzieckich sekretarzy do szpitala odwoziły specjalnie przygotowane osobowe ZiŁ-y. Historia transportu ratunkowego jest tak stara jak pierwszych pojazdów. Zaczyna się od użycia konia… Czytaj całość: „Iju iju” czyli historia i rozwój pojazdów ratownictwa medycznego w… »

… a co z samochodem?

Według źródeł historycznych Enzo Ferrari bardziej troszczył się o sprawność i skuteczność na torze swoich samochodów niż o zdrowie i życie kierowców, którzy jeździli w jego zespole. Każdy kierowca wyścigowy chciał jeździć dla Ferrari i to Enzo wykorzystywał nie dbając o bezpieczeństwo podczas testów i wyścigów. Miały być rekordy i wygrane – reszta była nieistotna… Czytaj całość: … a co z samochodem? »

W krainie milionerów, czyli samochody za miliony

Co można kupić za 100 milionów? Spokojnie i dostatnie życie. Na początku lat 90-tych za tyle nie można było kupić „prawdziwego samochodu” – taka była szara rzeczywistość młodej gospodarki w Polsce. W 1990 roku każdy, kto pracował był milionerem. Dlaczego? Tyle wynosiła przeciętna płaca. Rok później ten wskaźnik wynosił już 1 milion i 800 tysięcy… Czytaj całość: W krainie milionerów, czyli samochody za miliony »

Motocyklem po rekord czyli Glenn i inni wariaci na jednośladach

Motocykle od początku były uważane za pojazdy niebezpieczne. Już w latach 90-tych XIX wieku motocyklistów uważano za szaleńców a ich pojazdy za „machiny piekielne” zdolne zabić wszystko, co tylko znajdzie się na ich drodze. Tymczasem automobil był stabilny a jego prowadzenie powoli stawało się czynnością godną statecznego męża stanu (lub żony). Mijały lata a motocykliści… Czytaj całość: Motocyklem po rekord czyli Glenn i inni wariaci na jednośladach »

Triki, lipa i kino akcji

Od początku kinematografii nakręcenie scen z udziałem pojazdów w ruchu było wyzwaniem dla ekip filmowych. W pierwszym filmie z ruchomym pojazdem – „Wjazd pociągu na stację do La Ciotat” stało się jasne, że kinematograf może być narzędziem dokumentowania ruchu nie tylko człowieka, ale również maszyn. Początkowo ludzie uciekali z kina myśląc, że lokomotywa naprawdę wyjedzie… Czytaj całość: Triki, lipa i kino akcji »

Hjondej i niskie ceny

Po wojnie koreańskiej (1950–1953) Korea Południowa należała do najbiedniejszych państw świata. Po utrwaleniu podziału część Północna uzależniła się gospodarczo od Związku Radzieckiego, Południowa korzystała ze zdobyczy gospodarki amerykańskiej. Rozwój przemysłu, w tym motoryzacji, był możliwy dzięki silnemu wsparciu państwa oraz współpracy z zagranicznymi koncernami. Pierwsze koreańskie samochody powstawały na licencjach marek amerykańskich i japońskich. Przykładem… Czytaj całość: Hjondej i niskie ceny »

„Samo OC poproszę” – czyli historia ubezpieczeń samochodowych

W latach 90-tych XIX wieku automobile zaczęły siać postrach na ulicach miast. Szaleńcy pędzący swoimi pojazdami po bruku z prędkościami 15-20 km/h płoszyli konie, przeganiali pieszych i powodowali pierwsze udokumentowane kraksy. Zadośćuczynienie w postaci finansowej było jedyną formą wynagrodzenia poszkodowanym w wypadkach. Kierujący sam ponosił całość kosztów naprawy szkody lub leczenia osób poszkodowanych. Często takie… Czytaj całość: „Samo OC poproszę” – czyli historia ubezpieczeń samochodowych »

To samo, ale w słonecznej Italii

Benito Mussolini zdobył władzę w 1922 roku. Początkowo wielu ludzi utożsamiało się z poglądami nowego rządu. Faszyści wtedy jeszcze nie ujawniali całości swoich poglądów, przyszłych sojuszy i działań. Przede wszystkim dążyli do wzmocnienia przemysłu, uniezależnienia gospodarczego kraju oraz przygotowania nowoczesnej armii. Brzmi jak bajka? Tak, przynajmniej z początku tak było, ale wkrótce miało się to… Czytaj całość: To samo, ale w słonecznej Italii »