Najlepiej zawieszona

W 1960 roku Gian Paolo Dallara miał 24 lata. W tym roku kończył „Inżynierię Lotniczą” – kierunek, który niewiele ma wspólnego z motoryzacją. Pomimo tego sport samochodowy potrzebował specjalistów w tej dziedzinie. Pierwszą pracą młodego inżyniera był „angaż marzeń” – praca w Ferrari. Rok później … zrezygnował i przeniósł się do manufaktury wyścigowej braci Maserati.… Czytaj całość: Najlepiej zawieszona »

Virgil Exner – kilka lat w przyszłość

W latach 30-tych dla amerykańskich producentów pracowało wielu projektantów. Zespoły projektowały aerodynamiczne kształty. Wzorowano się głównie na kształtach kadłubów samolotów. Producenci prześcigali się na ilość chromów, wielkość silników i … masę pojazdów. Ta, w przypadku samochodów średniej klasy, dochodziła do 1,5 tony. Był to szczególny czas dla amerykańskiego wzornictwa a w tym czasie liczyły się… Czytaj całość: Virgil Exner – kilka lat w przyszłość »

Felieton o plastiku, zespole i Tychach

Spokojnie, już nie będzie „dziwnych terminów znanych tylko jednej społeczności”. Faktem jest, że tekst ten wywołał wiele kontrowersji, ale podobnych znajdziecie wiele i nie tylko na „tęczowych” stronach. Ten był wyjątkowy pod względem obszerności i „typów” – nie były to współczesne konstrukcje. Dobór słownictwa był dostosowany do tematyki. Nic w tym dziwnego, bloga czytają różni… Czytaj całość: Felieton o plastiku, zespole i Tychach »

Zabytkowe Misiomobile – najbardziej „tęczowe” pojazdy z duszą

Temat „tęczowych” pojazdów opiera się na stereotypach. Kolor, wielkość, przeznaczenie a nawet marka mogą być wyznacznikiem pojazdu, w którym „prawdziwy facet” nie powinien się pokazywać. Najwyższy czas zweryfikować pewne mity. W tym celu przeprowadzono ankietę wśród Czytelników bloga. Poniższy artykuł jest interpretacją wyników. Oczywiście język i forma została odpowiednio dobrana do tematu. Ten tekst jest… Czytaj całość: Zabytkowe Misiomobile – najbardziej „tęczowe” pojazdy z duszą »

Pojazdy Nubara – naftowego celebryty

Historia motoryzacji to również niezwykli ludzie – celebryci, których „zachcianki” możemy podziwiać na wystawach pojazdów zabytkowych. Często to pojedyncze egzemplarze – wyjątkowe i drogie, wykonane z nietypowych materiałów (wykończone skórami zwierząt, kością słoniową czy prawdziwym złotem). Dlaczego na wystawach pojazdów zabytkowych? Najbardziej nieoczywiste pojazdy zgodne z zamówieniem celebrytów budowano w okresie międzywojennym oraz do po… Czytaj całość: Pojazdy Nubara – naftowego celebryty »

Gepard prosto z toru

Na przełomie lat 50 i 60-tych w USA trudno było kupić samochód sportowy rodzimej konstrukcji. Wybór ograniczał się do Corvette, która miała „pospolite” pochodzenie. Inne pojazdy o sportowym charakterze były cięższe i choć miały odpowiednią moc, prowadziły się jak krążowniki a nie jak europejskie wyścigówki. Moc mogła być wykorzystana w jeździe po prostej, nie w… Czytaj całość: Gepard prosto z toru »

Passat, Audi i cebula

(Dziś trochę prywaty i niekoniecznie pięknych słów.) Ostatnio kilka osób zapytało mnie dlaczego jeżdżę takim „Gratem” skoro widać, że stać mnie na 5-metrowego SUV-a z wielkim silnikiem, którym mógłbym bez obaw jeździć po polskich drogach. Co odpowiedziałem? To dlatego, że chcę, że mogę i … lubię. Dodałem, że nie muszę niczego nikomu udowadniać. Po takiej… Czytaj całość: Passat, Audi i cebula »

Nie tylko „Cywilny Jeep”

Willys? Willys Jeep. Takie skojarzenie jest oczywiste – jego genezy należy szukać w pierwszych latach powojennych. Tymczasem historia amerykańskiego producenta jest znacznie obszerniejsza i starsza. Historia Willys-Overland Motors zaczęła się w 1908 roku. Wtedy to John Willys kupił przedsiębiorstwo Overland Automotive Company. Co ciekawe, według statystyk, przedsiębiorstwo Willysa w drugiej dekadzie XX wieku było drugim… Czytaj całość: Nie tylko „Cywilny Jeep” »

DNA marki według „Historii…”, #25 – Mazda

To nie magia, to rdza” – taki tytuł miał wpis o Alfie Romeo AlfaSud. To samo powiedzenie stosuje się do innej marki – Mazdy. W ostatnich latach opinia o Maździe opiera się głównie o jeden „przytyk” dotyczący braku zabezpieczenia antykorozyjnego. „Braku”, ale takowe jest – tyle, że nie jest wystarczające dla europejskiego klimatu. Historia Mazdy… Czytaj całość: DNA marki według „Historii…”, #25 – Mazda »

Jestem tylko mechanikiem

Historia włoskiej motoryzacji to również życiorysy ciekawych postaci. Inżynierowie, pasjonaci, ryzykanci (czytaj: nieustraszeni kierowcy) – to oni ukształtowali obraz włoskiego rynku motoryzacyjnego. Wśród nich Giotto Bizzarrini – człowiek, który zapisał się złotymi literami na kartach historii  włoskiej motoryzacji. Co o nim wiemy? Bizzarrini to nie tylko biuro konstrukcyjne i wyścigówki. To historia przeplatana największymi sukcesami… Czytaj całość: Jestem tylko mechanikiem »