Archiwum autora: Zbigniew Kluczkowski

DNA marki według „Historii…”, #1 – Alfa Romeo

W nowym cyklu prezentujemy subiektywny przegląd wybranych klasycznych modeli. Z historii marki wybieramy 10 modeli, które definiują jej profil. Bohaterem pierwszego zestawienia jest Alfa Romeo. Alfa Romeo – dla jednych obiekt żartów z lawetą w tle, dla innych „coś”, co powinien posiadać prawdziwy mężczyzna. Marka, która wywodzi się od francuskiego Darraq, ale już kilka miesięcy… Czytaj całość: DNA marki według „Historii…”, #1 – Alfa Romeo »

„Zamknij … maskę”

To, że mówimy do „czegoś”, co nam raczej nie „odpowie” może być uznane za oznakę szaleństwa. Szczególnie, gdy mówimy do samochodu. To, co dla Michaela Knighta (tytułowego „Nieustraszonego”) było normą, podobnie jak dla Jamesa Bonda (jego BMW miało żeński głos) – dla większości z nas nadal jest abstrakcją. Gdyby nasze samochody zaczęły narzekać na stan… Czytaj całość: „Zamknij … maskę” »

„Dziś byłeś lepszy”

W porównaniu do kierowców wyścigowych sprzed 50 lat, dzisiejsi to prawdziwe „primadonny”. Przeszkadza im deszcz na torze, uwierają pasy a każda nierówność nawierzchni naraża ich kręgosłupy na urazy. Zamiast wygrać, często kalkulują ile punktów muszą zdobyć aby w klasyfikacji uplasować się wyżej od rywali. W początkach Formuły 1 nikt nie myślał o tym, że rosnące… Czytaj całość: „Dziś byłeś lepszy” »

Automat – historia komfortu jazdy

Historia w pełni automatycznej przekładni nie zaczęła się, jak się zazwyczaj sądzi na przełomie lat 40 i 50- tych, ale znacznie wcześniej – w czasach, gdy konstrukcja automobilu nie była jeszcze zbyt ujednolicona. Pierwsze, choć jeszcze wówczas bardzo zawodne, rozwiązanie problemu zmiany biegów powstało już w 1904 roku a jego autorem był Thomas J. Sturtevant.… Czytaj całość: Automat – historia komfortu jazdy »

„Nie każda m… pasuje do … Corda”

Napęd na przednie koła kojarzymy raczej z samochodami o niewielkiej masie oraz silniku o małej pojemności. Zaletami tego napędu jest dość prosta konstrukcja i możliwość wygospodarowania dużej ilości miejsca w kabinie. Praktycznie każdy popularny pojazd posiada napęd na przednie koła a tylko marki luksusowe wciąż jeszcze pozostają wierne klasycznemu, tylnemu. A może tak złamać stereotyp?… Czytaj całość: „Nie każda m… pasuje do … Corda” »

Brabus czyli … Bodo i jego zabawki

Dlaczego sportowy samochód kojarzy się wyłącznie z lekką konstrukcją, najczęściej z ciasnym dwumiejscowym wnętrzem, (za)mocnym silnikiem i tzw. „debeściakiem” za jego kierownicą? Czy tylko młody, zamożny mężczyzna, lub pan przechodzący kryzys wieku średniego może posiadać „coś” takiego? Tyle stereotypów narosło wokół tego problemu, że utrwaliły się w najlepsze i funkcjonują do dnia dzisiejszego. A przecież… Czytaj całość: Brabus czyli … Bodo i jego zabawki »

Potwory z mgły, czyli lekcja japońskiej geografii

Japońska prefektura Kanagawa znajduje się tuż u podnóża góry Fuji. Wokół niej rozpościera się bajkowy krajobraz, który tylko czasem zakłóci ryk silnika lub pisk opon przejeżdżającego samochodu. U podnóża góry ścielą się wąskie, ale równe asfalty. To idealne trasy na zorganizowanie wyścigów górskich. Drogi te są bardzo kręte, ale i bezpieczne, gdyż od zatrzymania się… Czytaj całość: Potwory z mgły, czyli lekcja japońskiej geografii »

Kamei i kamień milowy tuningu

Tuning narodził się w momencie, gdy niezależne warsztaty rozpoczęły produkcję akcesoriów do Forda T. Były to głównie drobne elementy wykończenia wnętrza lub niezwykle „oryginalne” (czytaj: niepotrzebne, ale … cieszące oko) akcesoria. Równocześnie wiele firm, które wcześniej tworzyły zabudowy do powozów konnych, zmieniły profil działalności oferując klientom kompletne, zupełnie nowe nadwozia w cenach nawet kilkukrotnie przekraczających… Czytaj całość: Kamei i kamień milowy tuningu »

Wynalazki pana Reevesa

Każdy „normalny” samochód posiada cztery koła. „Normalny” to znaczy taki, który gwarantuje stabilne prowadzenie. Nieliczne są przypadki, gdy konstruktorzy rezygnowali z choćby jednego koła. Te szybko kończyły się pozbawieniem konstrukcji owej stabilności, co czasem skutkowało spektakularnymi kraksami. Byli też tacy, którym nie wystarczały dwie osie – wzorem pojazdów ciężarowych pragnęli do osobowego automobilu wprowadzić trzecią… Czytaj całość: Wynalazki pana Reevesa »

Seksualny … niebezpieczny Fiat

W 1935 roku Fiat pokazał model 500 Topolino. Był to mały i tani samochodzik, który szybko zjednał sobie wielu klientów. Mała „Myszka” dzięki korzystnej cenie stawała się pierwszym samochodem dla włoskich rodzin. Nikomu nie przeszkadzało ciasne wnętrze i 12 – konny silnik. Auto, jak na połowę lat 30-tych, było nowoczesne. Po II Wojnie Światowej to… Czytaj całość: Seksualny … niebezpieczny Fiat »