Archiwum autora: Zbigniew Kluczkowski

SAM na start

Po II wojnie światowej sport samochodowy w Polsce nie był jeszcze zorganizowany. Ludność odradzającego się kraju bardziej była pochłonięta jego odbudową a jedynie włoski Fiat po wojnie przymierzał się do produkcji nowoczesnego modelu dla indywidualnych potrzeb Polaków. Niestety ówczesne władze PRL wysłuchały rady „przyjacielsko nastawionych” władz ZSRR i zamiast nowoczesnego Fiata w nowym zakładzie na… Czytaj całość: SAM na start »

O Ładzie, czyli z ziemi włoskiej do … ZSRR

Na na początku lat 60-tych radziecka motoryzacja oparta była na Moskwiczu, który był kopią Opla Kadetta oraz na Wołdze. Moskwicz był przeznaczony dla „inteligencji” natomiast Wołga służyła aparatczykom partyjnym. Pamiętająca lata 30 – te konstrukcja „wozu ludowego” powoli przestawała być atrakcyjna dla średniozamożnych mieszkańców republik ZSRR. Przeciętnemu robotnikowi to nie przeszkadzało, gdyż z pracy własnych… Czytaj całość: O Ładzie, czyli z ziemi włoskiej do … ZSRR »

Nesbitt – facet od retro

Lata 90-te były trudnym okresem dla Chryslera. Koncern utrzymywał się na rynku tylko dzięki niezwykle udanemu Voyagerowi oraz rodzinie dostawczych samochodów – Ram. Potrzebny był „ktoś”, kto będzie potrafił wprowadzić tą markę na nowe tory oraz uchroni ją przed zbliżającym się bankructwem. I wcale nie był potrzebny inwestor, ale osoba, która ze „słodkiego” wzornictwa ówczesnych… Czytaj całość: Nesbitt – facet od retro »

Zanim Skoda stała się Skodą

W 1895 roku dwóch Wacławów – Laurin i Klement postanowili otworzyć wspólny interes. Jeden z nich był mechanikiem (Laurin) a drugi przemysłowcem (Klement). Od tamtego roku w fabryce w Mlada Boleslaw na terenie ówczesnych Austro – Węgier powstawały rowery. Nowy interes od samego początku przynosił zyski, ale przełom wieków nie był już tak łaskawy dla… Czytaj całość: Zanim Skoda stała się Skodą »

Kochanie, kupisz mi Bakera?

W latach 90-tych XIX wieku na drogach Ameryki Północnej pojawiły się pierwsze „pojazdy bez koni”. Rynek podzielił się pomiędzy producentów pojazdów napędzanych parą, elektrycznością oraz silnikami spalinowymi. Te ostatnie stanowiły mniej niż połowę pojazdów a ¼ sprzedaży stanowiły pojazdy napędzane prądem – przypomnijmy, był koniec XIX wieku. Jednym z wielu producentów była marka Baker Electric… Czytaj całość: Kochanie, kupisz mi Bakera? »

Lewarek i Floryda

Jeszcze przed II Wojną Światową nadwozie kryte brezentem było tańsze niż to ze stałym dachem. Rozwinięta na metalowym stelażu plandeka była tańsza w produkcji a auto z takim nadwoziem było mniej prestiżowe niż klasyczne  -zamknięte. Powoli jednak tendencja się zmieniała i na początku lat 50-tych kabriolet był już nadwoziem luksusowym, co pozwalało producentom na znaczną… Czytaj całość: Lewarek i Floryda »

Polsko-czeski Stephenson

Po nieudanym eksperymencie z parowym ciągnikiem artyleryjskim projektu Cugnota armia przestała interesować się nowinkami technicznymi. Rynek cywilny był bardziej przychylny pojazdom, które nie wymagały obecności zwierząt pociągowych i dlatego też w pierwszych latach XIX wieku pojawiły się pierwsze „powozy parowe”, których próby (ku uciesze gapiów) odbywały się na ulicach ówczesnych miast. Były jednak ciężkie i… Czytaj całość: Polsko-czeski Stephenson »

Zwłoka(i) w bezpieczeństwie

Problem bezpieczeństwa samochodów nie był tematem zainteresowania żadnych ośrodków badawczych aż do końca lat 30-tych. Nie było możliwości sprawdzenia jak ludzki organizm znosi ogromne przeciążenia i w jakim stopniu zdarzenia drogowe mają (lub czy w ogóle mają) wpływ na rozmiar obrażeń uczestników ruchu. Pierwsze testy zderzeniowe z 1938 i 1939 roku przeprowadzone przez Auto-Uniona i… Czytaj całość: Zwłoka(i) w bezpieczeństwie »

Czy motoryzacja jest kobietą?

Przed przeczytaniem tego tekstu zapoznaj się ze znaczeniem słowa „ironia”, gdyż felieton źle zrozumiany powoduje wzrost ciśnienia i zwiększa poziom feminizmu – tak przynajmniej twierdzą amerykańscy uczeni. Baby, ach te baby. Za kierownicą jesteście tak potrzebne jak wrzód na … {wiecie czym}. Mylicie kierunki, palicie nam sprzęgła i tipsami niszczycie lakier. Dla Was świecące kontrolki… Czytaj całość: Czy motoryzacja jest kobietą? »

Gordini – jego konstrukcje i ulubiony kolor

Czy mały samochód może prowadzić się jak rasowa wyścigówka? Może, ale pod warunkiem, że nad jego powstaniem czuwa nie tabun księgowych z kalkulatorami w ręku, ale nieskażeni marketingiem inżynierowie z długoletnią praktyką. Najlepszym przykładem takiego pojazdu jest każde Renault Clio przygotowane przez manufakturę Gordini. Nazwa ta pochodzi od nazwiska Amedee Gordiniego – znanego francuskiego kierowcy… Czytaj całość: Gordini – jego konstrukcje i ulubiony kolor »