Archiwum autora: Zbigniew Kluczkowski

Passat, Audi i cebula

(Dziś trochę prywaty i niekoniecznie pięknych słów.) Ostatnio kilka osób zapytało mnie dlaczego jeżdżę takim „Gratem” skoro widać, że stać mnie na 5-metrowego SUV-a z wielkim silnikiem, którym mógłbym bez obaw jeździć po polskich drogach. Co odpowiedziałem? To dlatego, że chcę, że mogę i … lubię. Dodałem, że nie muszę niczego nikomu udowadniać. Po takiej… Czytaj całość: Passat, Audi i cebula »

Nie tylko „Cywilny Jeep”

Willys? Willys Jeep. Takie skojarzenie jest oczywiste – jego genezy należy szukać w pierwszych latach powojennych. Tymczasem historia amerykańskiego producenta jest znacznie obszerniejsza i starsza. Historia Willys-Overland Motors zaczęła się w 1908 roku. Wtedy to John Willys kupił przedsiębiorstwo Overland Automotive Company. Co ciekawe, według statystyk, przedsiębiorstwo Willysa w drugiej dekadzie XX wieku było drugim… Czytaj całość: Nie tylko „Cywilny Jeep” »

DNA marki według „Historii…”, #25 – Mazda

To nie magia, to rdza” – taki tytuł miał wpis o Alfie Romeo AlfaSud. To samo powiedzenie stosuje się do innej marki – Mazdy. W ostatnich latach opinia o Maździe opiera się głównie o jeden „przytyk” dotyczący braku zabezpieczenia antykorozyjnego. „Braku”, ale takowe jest – tyle, że nie jest wystarczające dla europejskiego klimatu. Historia Mazdy… Czytaj całość: DNA marki według „Historii…”, #25 – Mazda »

Jestem tylko mechanikiem

Historia włoskiej motoryzacji to również życiorysy ciekawych postaci. Inżynierowie, pasjonaci, ryzykanci (czytaj: nieustraszeni kierowcy) – to oni ukształtowali obraz włoskiego rynku motoryzacyjnego. Wśród nich Giotto Bizzarrini – człowiek, który zapisał się złotymi literami na kartach historii  włoskiej motoryzacji. Co o nim wiemy? Bizzarrini to nie tylko biuro konstrukcyjne i wyścigówki. To historia przeplatana największymi sukcesami… Czytaj całość: Jestem tylko mechanikiem »

Prawie jak Tatra

Dawn to nie tylko najmniejszy znany nam Rolls-Royce (obecnie i w okresie międzywojennym). Historia motoryzacji zna kilka modeli o tej nazwie. Wśród nich najmniej znanym jest „Dawn Car” – prototyp aerodynamicznego pojazdu, którego historia jest pełna niedopowiedzeń. Najbardziej wiarygodne informacje pochodzą od rodziny konstruktora i na podstawie nich napisano ten tekst. Historia oryginalnego streamlinera rozpoczyna… Czytaj całość: Prawie jak Tatra »

Cicho wszędzie, głucho wszędzie …

… co to będzie? Tego nie wiemy. Po wielu skargach na unijne przepisy warto wreszcie napisać „coś” mądrego. Dziś o hałasie. Towarzyszy on nam od zawsze. Kiedyś wydawała go przyroda – zwierzęta, pogoda, trzęsienia ziemi. Później ludzie i maszyny, które zaczynały pracę w fabrykach. Wreszcie pojazdy, które warczały, syczały, buchała z nich para i spaliny.… Czytaj całość: Cicho wszędzie, głucho wszędzie … »

Latynoskie Lamborghini – włoski byk prosto z Ameryki

„Fabryka Traktorów” z logo byka mieści się we włoskim miasteczku Świętej Agaty – to fakt, który znają wszyscy. Historia Lamborghini jest jednak nieoczywista, pełno w niej niejasnych wydarzeń i tajemniczych prototypów. Ważną rolę w dziejach Lamborghini stanowią przejęcia oraz nowi „egzotyczni” właściciele. Fabryka kilkukrotnie zmieniała właściciela. W 1987 roku pakiet kontrolny przejął Chrysler i to… Czytaj całość: Latynoskie Lamborghini – włoski byk prosto z Ameryki »

Józef Ganz i standardowy Volkswagen

Historia Volkswagena to najlepsze lata panoszącego się na terenie Niemiec nazizmu*. Powstał jako idea pojazdu dla statystycznego Niemca – oddanego jedynie słusznej ideologii ojca rodziny. Wkład w jego rozwój miał Ferdynand Porsche a także Hans Ledwinka (choć o tym nie wiedział). Volkswagen nie był jedyną konstrukcją aspirującą do miana pojazdu ludowego. W tym samym czasie… Czytaj całość: Józef Ganz i standardowy Volkswagen »

Pesante Sportivo – historia użytkowej Alfy Romeo

Alfa Romeo to wyścigówki, luksusowe pojazdy w stylu art-deco, sedany a także roadstery. Czy tylko? Historia Alfy Romeo jest pełna niezwykłych pojazdów – ciężarówek, autobusów, mikrobusów a także pojazdów wojskowych. Nie wszystkie z nich były „klonami Fiata” – miały własny napęd i konstrukcję podwozia. Ich historia zaczyna się na początku lat 30-tych – w czasie,… Czytaj całość: Pesante Sportivo – historia użytkowej Alfy Romeo »

Z klasą po autobahnie, czyli czym (nie)warto przejechać się po niemieckiej autostradzie

Niemieckie autostrady – od czasów ukończenia AVUS to wzór dla innych dróg. Są szerokie, równe i bezpieczne. Oficjalnie nie ma na nich ograniczeń prędkości, ale zalecana prędkość to 130 km/h. Jak jeździć po autobahnie? Jedni mówią, że szybko. Inni, że … jeszcze szybciej. Najlepiej lewym pasem. „Historia …” twierdzi, że nie prędkość czyni frajdę z… Czytaj całość: Z klasą po autobahnie, czyli czym (nie)warto przejechać się po… »