„Scenariusz z kogutem w tle” czyli pojazdy serialowych detektywów z lat 40-tych i 50-tych

przez | 17 stycznia, 2026

Oglądaliście kiedyś serial „Colombo”? Tak, to ten stary detektyw w charakterystycznym płaszczu. To bardzo skomplikowana postać. Zaniedbany starszy facet obdarzony niezwykłą intuicją jeżdżący od wielu lat Peugeotem. W Europie? Nie, w USA, gdzie francuski samochód jest wyjątkiem. To tylko jeden z przykładów pojazdów filmowych detektywów. W historii kinematografii lat 40-tych i 50-tych pojawia się wielu detektywów, którzy posiadali niezwykłe pojazdy. Czy jest wśród nich pojazd, który skacze, strzela rakietami czy jest pancerny?

Nie, często to pojazdy zabytkowe, zniszczone, nietypowe, luksusowe czy po prostu dziwne na swój sposób. W tym zestawieniu skupimy się na latach 40 i 50-tych. Nie będzie w nim Buicka Century, którym jeździł Kojak czy Poloneza, którym jeździł Borewicz. Skupimy się na okresie, który nie jest znany młodszym Czytelnikom. Dlaczego? Ot tak, po prostu aby oddać hołd okresie kina, które powoli zostaje zapomniane. Zaczynamy od najsłynniejszego filmowego detektywa, który rozwiązywał najważniejszą amerykańską zagadkę kryminalną tamtego okresu.

Philip Marlowe – Plymouth P6 DeLuxe
Filmy: Wielki Sen (1946, reż. Howard Hawks), Żegnaj, laleczko (1944, reż. Edward Dmytryk)

Humphrey Bogart jako Marlowe średniej klasy dwudrzwiowym sedanem – to popularne, „męskie nadwozie” z przełomu lat 30 i 40-tych. Plymouth w nadwoziu „business coupé” idealnie pasował do postaci kreowanej przez znanego aktora.

Sam Spade – Buick Special 8
Film: Sokół Maltański (1941, reż. John Huston)

Sam Spade (znowu Humphrey Bogart) poruszał się typowym dla tamtych czasów czarnym sedanem – solidnym, amerykańskim, bez ekstrawagancji. Auto było tłem do rozmów i dramatycznych zwrotów akcji, a jego anonimowość pasowała do tajemniczego bohatera.

Mike Hammer – Chevrolet Corvette
Film: Śmiertelny pocałunek (1955, reż. Robert Aldrich)

Hammer, jako twardziel z klasą, jeździł samochodami z początku lat 50. – masywnymi, z dużymi maskami, które dobrze wyglądały w światłocieniu. Największą gwiazdą filmu jest nowa Corvette – to jej debiut na „dużym ekranie”.

Holly Martins – Bugatti 46
Film: Trzeci człowiek (1949, reż. Carol Reed)

Pisarz, prywatna sprawa powojenny zniszczony Wiedeń a w nim luksus pomieszany z nędzą. Na tle zniszczonych budynków pościg z użyciem zabytkowego Bugatti. W filmie pojawiają się również pojazdy wojskowe – to jeszcze czas okupacji Austrii.

Mark McPherson – Lincoln Zephyr 
Film: Laura (1944, reż. Otto Preminger)

Główny bohater – detektyw McPherson – nie był typowym prywatnym śledczym, jego pojazd (pokazany w kilku ujęciach) podkreślał klasę i zamożność świata, który badał. Lśniące limuzyny kontrastowały z cyniczną rzeczywistością zbrodni.

Dixon Steele – Mercury Eight 
Film: Pustka (1950, reż. Nicholas Ray)

To film o scenarzyście (w roli … znowu Bogart) podejrzanym o morderstwo, ale utrzymany w klimacie noir. Główny bohater jeździ kabrioletem, co ma podkreślać jego siłę i charakter. W filmie pojawiają się również Lincolny.

Jules Maigret – Citroën Traction Avant
Film: Pułapka (1958, reż. Jean Delannoy)

Legendarny francuski komisarz Maigret to człowiek opanowany i rozważny. Podczas swoich śledztw poruszał się eleganckim Citroënem Traction Avant – pojazdem bardzo popularnym we Francji od lat 30. do 50.

Antonio Ricci (śledzący złodzieja roweru) – Lancia Ardea
Film: Złodzieje rowerów  (1948, reż. Vittorio De Sica)

Antonio Ricci chce odzyskać skradziony rower. Nie jest detektywem, ale prowadzi śledztwo. Marzy o samochodzie, ale nawet Fiat jest zbyt drogi. Lancia to niedoścignione marzenie, które może jedynie podziwiać.

Scotland Yard i brytyjscy detektywi – Wolseley 6/80, Humber Hawk
Filmy: The Blue Lamp (1950, reż. Basil Dearden), Midnight Episode (1950)

Brytyjskie kino kryminalne epoki prezentuje bardziej stonowane postacie detektywów niż ich hollywoodzcy odpowiednicy. Samochody, którymi się poruszali, były często skromne, ale eleganckie, z silnym akcentem na konserwatywny styl.

Gdzie są wyrzutnie rakiet, GPS i inne filmowe gadżety? Nie ma. To zwykłe samochody, które po prostu były używane do prowadzenia śledztwa. Czasem brały udział w pościgach, ale nigdy nie były pojazdami super agenta. Po prostu służyły. Czasem podkreślały osobowość głównego bohatera – maruderzy mieli do dyspozycji proste modele, indywidualiści – motoryzacyjne wynalazki a np. Magnum miał Ferrari. W sumie … nie miał, ale nim jeździł. Po prostu korzystał z życzliwości gospodarza.

W latach 60-tych filmowi detektywi coraz częściej korzystali z samochodów mocniejszych i szybszych. Mustang? Tak, to pierwsze skojarzenie. Było coraz drożej i szybciej. Produkcje były coraz droższe, ale czy w rzeczywistości detektyw zarabia miliony? Detektyw z lat 50-tych zawsze będzie kojarzony z prochowcem, kapeluszem i wielkim pontonem na kołach, który dłuży mu do pracy. Trudno było wyobrazić sobie stróża prawa i pościg Rollsem za tanim samochodem. Tego nie ma nawet w magii kina.

Samochód w kinie powojennym powoli przestawał być aktorem drugiego planu – ważnym elementem scenariusza a stawał się jedynie rekwizytem, który pojawiał się na kilka sekund. Sceny, które wcześniej kręcono w studiu filmowym, pościgi z użyciem przesuwanego tła i otwartej makiety pojazdu używane podczas zbliżeń na twarz aktorów przeszły do historii a zastąpiły je drogie sceny z niszczeniem pojazdów. W latach 90-tych zaczęto korzystać ze zdobyczy grafiki i animacji komputerowej. To już jednak inna historia.

 

Visited 26 times, 1 visit(s) today
Podobne teksty:  Rakiety asfaltu, czyli najszybsze samochody dwudziestolecia międzywojennego

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *