Alfred Hitchcock – mały, korpulentny starszy pan, który zmienił postrzeganie kina jako taniej rozrywki. Jego filmy nie były typowymi filmami obyczajowymi czy kryminalnymi. Były oryginalne – z nietypowym zakończeniem i akcją, którą trzeba uważnie śledzić aby nie stracić ważnego wątku. Kino akcji? Tak, ale takie, w którym nic nie dzieje się szybko. Nie musi a i tak potrafi być groźnie. W filmach Hitchcocka ważną rolę pełną samochody, ale nie służą pościgom.
Samochody w jego filmach służą do zupełnie czegoś innego. Czego? Odpowiedź na to pytanie nie jest oczywista. Chcąc odpowiedzieć na to pytanie należy poświęcić kilkanaście jesiennych wieczorów. Dopiero po uważnym seansie można odpowiedzieć na pytanie czym dla Alfreda były samochody i jaką rolę pełniły w jego filmach. Od jakiego filmu rozpoczniemy? Od najbardziej znanego, czyli „Psychozy”. Pojawia się w nim zwykły Ford, ale ma niezwykłą historię.
1. „Psychoza” (1960) – Ford Custom 300 to symbol winy
Jedna z najbardziej znanych scen z samochodem w historii kina to ta, w której Marion Crane (grana przez Janet Leigh) ucieka z miasta prowadząc swojego Forda Custom 300. Kamera długimi ujęciami pokazuje kobietę za kierownicą – w napięciu, słuchającą głosów w głowie, śledzoną przez spojrzenie widza. Gdy zamienia samochód na inny (Ford Custom z 1957), scena na używanym parkingu nabiera symboliki – próba ukrycia przestępstwa i zmiany tożsamości. Samochód, a potem jego zatopienie w bagnie, staje się niemym świadkiem tragedii i katalizatorem dalszych wydarzeń.
Kadr z filmu

Źródło: Pinterest
2. „Zawrót głowy” (1958) – paranoja wśród elity
W „Vertigo” główna bohaterka – Madeleine (Kim Novak) jeździ Jaguar Mark VIII. To luksusowy sedan, który podkreśla jej tajemniczość, status społeczny i kobiecy urok. Z kolei detektyw Scottie (James Stewart) prowadzi klasycznego DeSoto Firedome. Na tle Jaguara DeSoto to pojazd popularnym i po prostu … nudny. Kontrast między pojazdami ilustruje różnice między bohaterami – ona to zagadka, on to człowiek z problemami. Samochody pojawiają się też w długich ujęciach śledzenia ulicami San Francisco, gdzie jazda staje się elementem eksponowania obsesji głównej bohaterki.
Kadr z filmu

Źródło: IMCDb
3. „Północ – północny zachód” (1959) – Cadillac i samochód jako środek ucieczki
W filmie „Północ – północny zachód” (North by Northwest) Cary Grant jako Roger Thornhill zostaje wplątany w międzynarodowy spisek. Auta pojawiają się tu głównie jako środki ucieczki i pościgu – w tym Cadillac Series 75 Fleetwood, który bohater prowadzi w stanie upojenia po przymusowym napojeniu alkoholem przez szpiegów. Scena jazdy na krawędzi życia i śmierci to nie tylko element akcji, ale także pełna napięcia metafora utraty kontroli i manipulacji. W tym filmie pojawiają się również Mercedesy, w tym model 220S Cabriolet.
Kadr z filmu

Źródło: IMCDb
4. „Okno na podwórze” (1954) – samochody jako element tła i dowód winy
Choć główny bohater filmu, fotograf Jeff (James Stewart), jest uwięziony w swoim mieszkaniu z nogą w gipsie, to przez lornetkę obserwuje świat – również zaparkowane auta są przedmiotem jego „śledztwa”. W jednym z najbardziej znaczących momentów filmowych to właśnie samochód sąsiada, który nocą coś z niego wyciąga i ukrywa, wzbudza podejrzenia o zbrodnię. To najprawdopodobniej Pontiac Chieftain. W tym filmie samochód nie porusza się, ale jego obecność (jest zaparkowany, tajemniczy, niedostępny) staje się kluczowym elementem narracji.
Jeff przygląda się Pontiakowi sąsiada

Źródło: Pinterest
5. „Człowiek, który wiedział za dużo” (1956) – długa trasa i niepokój
Choć w tym filmie Hitchcock skupił się bardziej na podróży i strachu niż na samych pojazdach (scena jazdy przez Maroko i Europę Zachodnią – pełna niepewności i obcych twarzy) wykorzystuje samochody jako narzędzia do zwiększania napięcia. Ulice pełne obcych aut, nieznajome tablice rejestracyjne, pośpiech i ciągły ruch – wszystko to buduje atmosferę chaosu i zagrożenia. Jednym z pojazdów, które pojawiły się w filmie jest Humber Super Snipe. Część opisów filmu wskazuje na mniejszy model Hawk, ale w tym przypadku jest to pomyłka. Super Snipe to model wyższej klasy.
Kadr z filmu

Źródło: IMCDb
6. „Rebecca” (1940) – klasyczny Bentley i duch przeszłości
W filmie „Rebecca”, pierwszym angielskim filmie Hitchcocka zrealizowanym w Hollywood, główny bohater Maxim de Winter (grany przez Laurence’a Oliviera) jeździ eleganckim Bentleyem 4¼ Litre Drophead Coupe. Samochód ten nie tylko świadczy o arystokratycznym pochodzeniu bohatera, ale też symbolizuje ciężar przeszłości. Nowa żona Maxim’a czuje się przytłoczona wspomnieniami o zmarłej Rebece – a każdy detal, nawet samochód, przypomina jej, że nie pasuje do świata, do którego weszła. To świat luksusu, wyższych manier, ale często idealny tylko na pokaz.
Kadr z filmu

Źródło: Pinterest
7. „Ptaki” (1963) – Aston Martin DB2/4 i współczesna niezależność
Melanie Daniels (Tippi Hedren) w „Ptakach” prowadzi luksusowego Aston Martina DB2/4 Drophead Coupe. Kobieta za kierownicą sportowego zagranicznego samochodu? Jej samochód to wyraźny znak nowoczesności, niezależności i zamożności. Pokonuje nim wiele kilometrów z San Francisco do Bodega Bay, gdzie zaczyna się dramat. W filmie, gdzie przyroda wymyka się spod kontroli, samochód daje poczucie bezpieczeństwa, ale okazuje się złudne. Nic nie chroni przed atakiem ptaków – nawet samochód marki, która za chwilę będzie współpracować z brytyjskim wywiadem.
Kadr z filmu

Źródło: Classic Driver
8. „Marnie” (1964) – Lincoln Continental i fałszywa tożsamość
W filmie psychologicznym „Marnie” tytułowa bohaterka (Tippi Hedren) kradnie pieniądze i ucieka z miasta, jadąc ciemnym Lincolnem Continentalem z 1961 roku. Samochód, choć luksusowy, staje się narzędziem ucieczki i przenośnią – jest jak zbroja, za którą ukrywa swoją prawdziwą tożsamość i traumy z przeszłości. Lincoln to wielka limuzyna, która gwarantuje jej ochronę przed niebezpiecznymi ludźmi. W jednej z kluczowych scen kamera skupia się na jej twarzy podczas jazdy – napięcie rośnie, mimo że nic się nie dzieje. Narasta dźwięk silnika a za nią oddala się droga.
Kadr z filmu

Źródło: IMCDb
9. „Na ratunek!” („Saboteur”, 1942) – ciężarówka i nieprzewidywalność
W „Saboteur” z 1942 roku główny bohater ucieka przez całą Amerykę korzystając m.in. z różnych pojazdów, w tym ciężarówki dostawczej, którą prowadzi tajemniczy autostopowicz. Samochody w tym filmie to nie luksus – to narzędzia przetrwania. Widz nigdy nie wie, czy kierowca okaże się sojusznikiem, czy wrogiem. Hitchcock podkreśla niepewność: droga nie zawsze prowadzi do wolności, kierowca nie zawsze jest przyjacielem a samochody kryją wiele ludzkich tajemnic.
Kadr z filmu

Źródło: Cinephilia & Beyond
10. „Strangers on a Train” (1951) – samochód jako tło groźby
Choć tytuł sugeruje, że akcja dzieje się głównie w pociągu, to jeden z najbardziej napiętych momentów rozgrywa się, gdy jeden z bohaterów podwozi drugiego samochodem. Kamera skupia się na ich rozmowie, a napięcie między nimi rośnie z każdą chwilą. Oldsmobile Rocket 88 staje się tu ruchomą sceną psychologicznego pojedynku – Hitchcock rezygnuje z muzyki i polega na gestach, spojrzeniach i ograniczonej przestrzeni wnętrza auta. W tym filmie zobaczycie również wiele Fordów, Cadillaca, Mercury i Plymouth. To jeden z najlepiej „udokumentowanych motoryzacyjnie” filmów Hitchcocka.
Kadr z filmu

Źródło: IMCDb
W filmach Hitchcocka pojazdy to narzędzie narracji. Zamiast prędkości, wyścigów i wybuchów charakterystycznych dla powojennego kina, samochód to narzędzie, które pozwala wyróżnić się na tle innych, daje złudne poczucie bezpieczeństwa i jest jedyną możliwością ucieczki. Jest symbolem statusu głównego bohatera – w większości filmów główny bohater (lub bohaterka) posiada pojazd wyższej klasy. Garbus, Citroen 2CV, Ford model A? Nie, zamiast tego Lincoln, Aston Martin czy Rolls-Royce – ma być tak aby pojazd był widoczny. Co ciekawe – nie były to jeszcze czasy płatnej promocji w filmie.
Samochód pozwala przemieścić się głównemu bohaterowi w nieznanym kierunku. Z perspektywy przedniej szyby obserwujemy jego wygląd, mimikę i lęki, z którymi musi się zmierzyć. Nawet, jeżeli nie znamy kierowcy (często bohaterowie filmu byli jedynie pasażerami) to i tak należy domyślać się, że wybór ich taksówki nie był przypadkowy. W filmach Hitchcocka nigdy nic nie było przypadkowe. Każdy detal miał znaczenie, które widz musiał dostrzec i odkryć na nowo. Chcąc to zrozumieć po prostu trzeba to zobaczyć … kolejny raz i … kolejny. Naprawdę warto.
