Kapitan na drodze

przez | 29 września, 2025

W filmie „Liga Niezwykłych Dżentelmenów”, osadzonym w alternatywnym XIX wieku, Kapitan Nemo – indyjski wynalazca i dowódca Nautilusa (łodzi podwodnej) – podróżuje nie tylko podwodnym okrętem, ale i niesamowitym samochodem rodem z „fantastyki retrofuturystycznej”. To „Nautilus Car”, który natychmiast przyciąga uwagę widzów swoim niesamowitym wyglądem i rozmiarem.

Produkowany seryjnie? Nie, to konstrukcja na potrzeby filmu. Długi na 670 cm kabriolet z dwiema osiami z przodu. Taran? Tak, przód może przebić murowaną ścianę, ale szkoda tych rzeźb umieszczonych z przodu pojazdu. W zasadzie całość wygląda jak rzeźba na kołach i może być napędzana alternatywną energią. To pojazd pełen sprzeczności – szybki, wielki i luksusowy a przy tym o oryginalnej linii nadwozia. Kto jest autorem tego dzieła?

Carol Spier (kobieta i scenograf) zaprojektowała czołg bez dachu zaprojektowany tak jak wiktoriański salon. W środku miejsce dla nawet 7 osób. Właścicielem jest Kapitan Nemo – Hindus a zatem nie zabrakło typowych indyjskich wzorów. W środku kwiatowe hafty, na zewnątrz wielkie reflektory. Makieta? Nie, pojazd był w pewni sprawny. Niestety nie był zwrotny. Wpływ na to miały nie tylko rozmiary, ale specyficzna konstrukcja.

Drogowy pojazd Kapitana Nemo

Źródło: Reddit

Dwie osie z przodu wcale nie oznaczały doskonałej zwrotności. Pojazd prowadził się jak ciężarówka. W sumie nic dziwnego gdyż podwozie dostarczył … Land Rover. W scenie pościgu za Fantomem pojazd ledwo utrzymuje pożądany tor jazdy. Jest ciężki – waży 2,5 tony a wielkie koła nie ułatwiają szybkiej zmiany kierunku. Dlaczego ten pojazd z filmu jest taki popularny? Wystarczy zobaczyć. Duesenberg przy nim to „ubogi krewny”.

Długi przód zakończony latarniami, krótkie drzwi i tył jak w latach 30-tych. Pojazd przez lata był własnością wytwórni filmowej. Później trafił w ręce kolekcjonera. Wzór tego pojazdu wykorzystały firmy produkujące zabawki. W umyśle reżysera – Stephena Norringtona pojawił się pomysł aby ten samochód potrafił pływać, ale to znacznie przekroczyłoby budżet filmu. Jednak nie taki cel przyświecał scenariuszowi tego filmu. Cel był bardziej ambitny.

Podobne teksty:  Marcus i jego wynalazki

Kapitan Nemo miał być ukazany jako wynalazca z dalekiego kraju – innowator, który potrafi połączyć technologię z tradycją. Do tej pory Nemo był przedstawiany jak pirat a nie jak człowiek nauki. W dodatku człowiek, który zna etykietę i maniery – Hindus, ale również Brytyjczyk – ma szofera i łódź podwodną, ma również doskonałe cechy przywódcze. Tyle o Nemo. Wróćmy do jego pojazdu. Jest koniec XIX wieku. Nadchodzą nowe czasy.

Dwie osie i wnętrze

Źródło: Reddit

Na ulicach widać dorożki, wozy konne, ale nie tak duże automobile. Te były wyjątkiem. Tymczasem „Nautilus w wersji z kołami” prezentował się jak nie z tej epoki. Akcja filmu rozgrywa się w 1899 roku, tymczasem pojazd wygląda jak luksusowe grand tourery z lat 30-tych. Nemo to wizjoner wyprzedzający swoje czasy a zatem pojazd do niego pasuje. Czy pasuje do niego amerykańskie V8? Tak. Ornament z wizerunkiem słonia? Tak, to symbol Indii.

Składany dach? W filmie pojazd ma stały dach a za chwilę jest kabrioletem. Takie nadwozie nosi replika pojazdu. W filmie dach jest stały, ale w scenie pościgu dach nagle znika. Niekonsekwencja? Celowe działanie? Wiemy jedno – to tak ważny obiekt, że chronią go nietoperze i wampirzyca. Covini czy Panther? Też mają dwie osie z przodu, ale zostaną zmontowane dopiero 80 lub 100 lat później (licząc od czasu akcji w filmie).

Tył pojazdu

Źródło: Instagram

Ostatecznie pojazd zostaje rozbity – dachuje po przebiciu się przez ścianę. Uszkodzenia? Nie widać dużych. Gdyby nie brak kontaktu z kołami to z pewnością pojechałby dalej. Przy nim klasa G to „mięczak”. Jest naprawdę pancerny. Żaden streamliner z lat 30-tych czy dorożka z silnikiem z końca XIX wieku nie wytrzyma takiego „dzwona”. Tymczasem ten luksusowy czołg przetrwał szalony pościg i wypadek bez większych uszkodzeń. Szaleństwo, jak cały ten film.

Podobne teksty:  Polski Jaeger

Takich pojazdów jest więcej. Kino to nie tylko seriale z lat 70 i 80-tych, gdzie samochody potrafiły mówić, latać i co tylko przyszło scenarzystom do głowy. To również pojazdy specjalne, które po prostu wyglądają – pasują do klimatu filmu i czynią go wyjątkowym. W filmie ten pojazd pojawia się na dwie minuty, ale zostaje zapamiętany bardziej niż łódź podwodna czy gigantyczna fabryka uzbrojenia, która wylatuje w powietrze. Niesamowita maszyna.

Visited 33 times, 1 visit(s) today

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *