… a co z samochodem?

przez | 16 lutego, 2026

Według źródeł historycznych Enzo Ferrari bardziej troszczył się o sprawność i skuteczność na torze swoich samochodów niż o zdrowie i życie kierowców, którzy jeździli w jego zespole. Każdy kierowca wyścigowy chciał jeździć dla Ferrari i to Enzo wykorzystywał nie dbając o bezpieczeństwo podczas testów i wyścigów. Miały być rekordy i wygrane – reszta była nieistotna i zamienna. Czyżby? Dowodem na to miała być reakcja po śmiertelnym wypadku jednego z kierowców, ale od początku – cofnijmy się do początku lat 30-tych.

Eugenio Castellotti urodził się 10 października 1930 roku w Lodi, w północnych Włoszech. Pochodził z arystokratycznej rodziny. Na dwudzieste rodziny kupił sobie Ferrari 166MM. W latach 1950-1952 zaliczył kilka startów w lokalnych wyścigach. W 1951 roku wystartował w Giro di Sicilia, ale nie ukończył wyścigu. Więcej szczęścia miał starając w Mille Miglia i Coppa della Toscana, gdzie udało się zająć miejsca w pierwszej dziesiątce. Zaczął odnosić pierwsze sukcesy i szybko dołączył do najbardziej znanych włoskich kierowców.

W 1952 roku rozpoczął profesjonalną karierę. Startował na różnych modelach Ferrari i Lancii. To w Lancii zdobył trzecie miejsce na Carrera Panamericaną. Zanim w 1954 roku dostał propozycję dołączenia do Scuderii był już znanym i cenionym kierowcą. Spełnił marzenie tysięcy młodych chłopców. Enzo był nim zachwycony. Eugenio był młody, bogaty i zdolny. Nazywano go „Księciem Ferrari” – miał względy u Enzo i to dla niego zawsze był zagwarantowany fotel kierowcy. Eugenio odwdzięczył się za ten zaszczyt.

Scuderia Ferrari w składzie (od lewej) Villoresi, Ascari, Castellotti i Vito Jano

Źródło: Domena Publiczna

Trzecie miejsce w GP Monako w 1955 roku, później kolejne dobre lokaty i wygrane. Najważniejsze zwycięstwo odniósł rok później. Wygrana w Mille Miglia w 1956 roku utwierdziła władze Ferrari o słuszności wyboru młodego mistrza. To był najlepszy rok w jego karierze. Drugie miejsce na 1000 km Nurburgring i wygrana na GP Rouen. Co ciekawe, startował w duecie z własną matką do prób sprawnościowych w San Remo. Był to najlepszy okres dla niego i dla Ferrari. W cieniu żałoby po Dino Ferrari zespół wyścigowy odnosił wiele sukcesów.

Podobne teksty:  Tam i z powrotem, czyli Tysiąc Mil

Po wielu latach choroby zmarł syn założyciela marki. W tym czasie Ferrari eksperymentowało z zastosowaniem silników o małej ilości cylindrów. Zamiast dwunastu, pojemność 2-3 litry zamykano w czterech cylindrach. Modele 735, 750 czy 857 były wyposażone w silnik o długim skoku tłoka. Pomysł rzeczywiście miał wiele zalet, ale cała idea miała służyć jedynie wyścigom (projekt ASA 1000 nie był oficjalnym Ferrari). Na takich wyścigówkach startował również Castellotti. Były lżejsze niż konkurencja i tak samo szybkie.

14 marca 1957 roku Eugenio odbywał testy modelu 801. Chciał ustanowić rekord okrążenia toru w Modenie. Tor testowy Ferrari nie był skomplikowany technicznie, ale również nie był dobrze zabezpieczony. Była godzina 17:19, słońce powoli zachodziło. Nagle jego Ferrari przestało hamować. Auto uderzyło w „szykanę” – miejsce, gdzie dwa zakręty łączy fragment prostego odcinka toru. Pojazd wbił się w beton przebijając ogrodzenie. Kierowca w momencie zderzenia został wystrzelony w powietrze. Jego ciało przeleciało około 100 metrów.

Rozbita wyścigówka

Źródło: Alternative Formula 1

Po upadku głowa Castellottiego była roztrzaskana. Zmarł na miejscu. Akcja ratunkowa była szybka, ale nieskuteczna. Obrażenia były zbyt duże. Czy Enzo był wtedy na torze? Nie. Według pewnych źródeł był w domu. Odebrał telefon od załogi toru. Na wieść o tym, że zdarzył się wypadek i Castellotti raczej nie żyje (to było w czasie akcji ratunkowej – około godziny 17:30) miał zapytać się co się stało z samochodem. W następnym dniu zaczęło się „medialne piekło” – gazety rozpisywały się o tragedii a winą obarczano Enzo Ferrari.

Zarzucano mu obsesyjne dążenie do ustanawiania rekordów. Gazety opisywały go jako człowieka bezdusznego i chciwego. To wszystko jeszcze w czasie żałoby po synu, ale przed tragicznym wypadkiem Alfonso de Portago. W tym czasie pojawiły się spekulacje, że kierowca stracił panowanie nad wyścigówką, zaślepiło go słońce (w marcu…) czy nawet, że zasłabł. Tymczasem nieoficjalnie mówiło się o braku reakcji na hamowanie lub spóźnienie naciśnięcie na hamulec. W to uwierzyli kibice sportowi i czytelnicy włoskich gazet.

Podobne teksty:  Albert Divo - znany francuski "samorządowiec"

Artykuł z 1957 roku

Źródło: EBay

Nadal wielu kierowców chciało jeździć dla Scuderii, ale coraz więcej doświadczonych kierowców próbowało swoich sił w innych zespołach odmawiając Ferrari. W latach 1957-1965 w zespole startowali Brytyjczycy i Niemcy. Dopiero po kilku latach włoscy kierowcy wrócili do Ferrari. Opinia o Ferrari wciąż była taka sama jak wcześniej, ale statystyki wypadków poprawiły się a wraz z nimi również opinia o miejscu, gdzie średnia długość przeżycia kierowcy liczy się w miesiącach, jeżeli nie w tygodniach. Castellotti został upamiętniony w swoim rodzinnym Lodi.

Ufundowano mu pomnik. Jego imieniem nazwano ulicę. Castellotti szybko stał się symbolem – bogatego chłopca, który ma pieniądze aby spełniać swoje marzenia, ale nie ma umiejętności. Czy je miał? W ciągu krótkiej kariery zdobył wiele zwycięstw. Tymczasem w samych Włoszech było wielu młodych chłopców, którzy nie byli w stanie zasiąść za kierownicą Ferrari a byli utalentowani. Tymczasem w Ferrari w latach 50-tych tytuł przed nazwiskiem był gwarancją do uzyskania fotela w zespole.

To krótkie pytanie zadane przez telefon do dziś jest powtarzane jako symbol obsesji. W podręcznikach psychologii to również przykład zachowania psychopaty. Dla wielu psychologów Enzo Ferrari to przykład człowieka, który osiąga cel bez względu na koszty – nie tylko pieniężne, ale i ludzkie. Dowodem tego były również dwie rodziny, które jednocześnie prowadził – z żoną i synem Dino oraz Liną Lardi, z którą miał syna Piero. Rozwody we Włoszech zalegalizowano dopiero w 1975 roku.

Visited 22 times, 1 visit(s) today

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *