Boillot i jego szybki Peugeot

przez | 11 stycznia, 2025

W latach 90-tych XIX wieku kolejne pokolenie rodziny Peugeot wkraczało w nowy biznes. Produkcja pojazdów silnikowych nie była jeszcze opłacalna, ale była modna i z nią rodzina francuskich przemysłowców wiązała nadzieje na rozwój kolejnego wielopokoleniowego biznesu. W tym czasie w Valentigney dorastał Georges – przyszła gwiazda zespołu wyścigowego Lion-Peugeot. Od młodych lat interesował się mechaniką pojazdów. Tych nie było zbyt wiele w okolicy i dopiero jako nastolatek ujawnił swój talent. Tak oto rozpoczyna się jeden z najważniejszych rozdziałów historii Peugeota.

Georges Boillot (ur. 1884 r.) karierę wyścigową zaczął w wieku 24 lat jako mechanik. Zespół Lion-Peugeot był wyjątkiem wśród innych stajni wyścigowych. Startował w klasie „czterokołowców”, podczas gdy większość utytułowanych marek – w mocniejszych kategoriach. Jednak to Peugeot osiągał lepsze czasy podczas pierwszych maratonów, które liczyły po kilkaset kilometrów. Jakim cudem? Peugeoty były lżejsze i zużywały mniej paliwa od włoskich i niemieckich silników. W 1908 roku zespół Peugeota opierał się na dwóch kierowcach. Był to Paul Zuccarelli i Jules Goux.

Georges Boillot (1884-1916)

Źródło: grandprixhistory.com

Kierowcy odnosili sukcesy, ale brakowało im maszyny, która mogła rywalizować w klasie najmocniejszych pojazdów. Podjęto rękawicę rzuconą przez Niemców i cały zespół miał opracować duży model, który mógłby rywalizować z Mercedesem. Dotychczasowe pojazdy konstrukcji duetu Henry i Vasselot (francuskich mechaników odpowiedzialnych za drogowe Peugeoty) były szybkie, ale nie mocne na stromych podjazdach. Równolegle z pracami nad nową, dużą wyścigówką Boillot startował i wygrywał na mniejszych konstrukcjach.

Zadebiutował w 1909 roku w wyścigu dookoła Rambouilette. Była to impreza o zasięgu lokalnym. Ważniejszym wyścigiem było Targa Florio w 1910 roku. W tym czasie testowano nowe podwozie i największy silnik Peugeota – miał 7,6 litra pojemności, DOHC i 4 zawory na cylinder. Kosmiczna jak na tamte czasy konstrukcja uzyskiwała moc prawie 20 KM z litra pojemności. Moc 150 KM ukryto w czterech cylindrach. Pozostawało jedynie wzmocnić ramę i zmontować prowizoryczne nadwozie nadwozie. Tak oto powstał Peugeot L76 – najszybszy Peugeot na wielu torach wyścigowych.

Czytaj:  Tnij bracie, tnij

Peugeot L76

Źródło: Peugeot

Maszyna bez trudu rozpędzała się do 190 km/h i utrzymywała prędkość przejazdu na poziomie 160 km/h. To na nim Boillot wygrał GP Francji w 1912 roku. Drugim najważniejszym sukcesem tego pojazdu była wygrana … Indianapolis 500. Tak – europejskie stajnie wyścigowe zdobyły amerykański tor w 1913 roku. Zadanie było o tyle utrudnione, że większość załóg stanowiły amerykańskie a dwa pierwsze wyścigi wygrali amerykanie na Marmonie i Nationalu. Zwycięskim Peugeotem kierował Goux. Tymczasem Boillot zdobywał kolejne tytuły w Europie.

W tym miała pomóc nowa wersja modelu L76. Z jednego modelu zbudowano dwie podobne konstrukcje. Tak oto pojawiły się dwa Peugeoty EX3 i EX5 – z wcześniejszej konstrukcji przejęto silnik, który trafił do modelu EX5. Do napędu EX3 służył mniejszy silnik o pojemności „340 cali” czyli około 5.6 dm3. Lżejszy i słabszy Peugeot nie był wolniejszy od mocniejszego EX5. W lipcu 1913 roku Buillot … ponownie wygrał GP Automobilklubu Francji. Zrobił to kierując EX3. Wyścig był długi (jak na ówczesne standardy) – trasa wyścigu wokół Amiens liczyła 29 okrążeń po 31,62 km.

Miesiąc wcześniej wygrał wyścig w Prowansji a miesiąc po maratonie wokół Amiens wygrał wyścig w Bolonii. Zespół Peugeota wjechał w 1914 rok z wieloma tytułami i stosem „wazonów”. Niestety, start w „Indy500” w 1914 roku Boillot nie zaliczył do udanych – rama nie wytrzymała mocy Peugeota i po prostu pękła. Choć wojna przekreśliła montaż nowych wyścigówek, te pojawiały się na wyścigach regionalnych, które organizowano nawet w czasie wojny. Na szczęście działania wojenne nie objęły USA. Peugeot startował tam jeszcze w 1915 i 1916.

Boillot podczas „Indy500” w 1914 roku

Źródło: Flickr

W 1915 i 1916 roku Peugeot wygrał Puchar Vanberbilta i GP USA a w 1916 roku Indianapolis 500. Sukcesy te nie były autorstwa Boillota. W czasie wojny Boillot wstąpił do francuskiego lotnictwa. Nie zasiadł jednak za sterami samolotu, ale został kierowcą generała Joffre. Do dziś zachowało się kilka zdjęć ze służby Boillota. Dopiero po odbyciu szkolenia zaczął latać. Doświadczenie z toru wyścigowego pozwoliło przyspieszyć proces kształcenia. Georges brał udział w wielu podniebnych bitwach, w tym pod Verdum, gdzie walczył z eskadrą Fokkerów.

Czytaj:  Zestawienie zagrożonych gatunków (wszystkie części)

Podczas walki został zaatakowany przez 7 Fokkerow i zestrzelony. Jego samolot rozbił się i on odniósł ciężkie obrażenia. Z wraku wydobyto go jeszcze żywego. Niestety, w wyniku rozległych obrażeń zmarł w szpitalu wojskowym pozostawiając po sobie legendę o niezwykłym kierowcy, który francuskim samochodem pokonał amerykańskie maszyny. Tymczasem Peugeot nadal odnosił sukcesy. Jeszcze w 1919 roku sportowy Peugeot wygrywał z nowszymi wyścigówkami. Kilkuletnia konstrukcja godnie rywalizowała jeszcze w Indianapolis 500.

Georges Boillot jako kierowca generała

Źródło: grandprixhistory.com

Peugeot L76 i jego wersje rozwojowe były konstrukcją kopiowaną przez amerykańskie stajnie wyścigowe. Powstało wiele kopii, których silniki nie były tak mocne ani niezawodne (tak, dobrze przeczytaliście) jak francuski oryginał. Dzięki sukcesom w sporcie Peugeot sprzedawał w USA swoje modele. Stan ten z kilkoma przerwami trwa do dziś (Peugeot znowu planuje sprzedawać model 508 w USA). Od stu lat Peugeot nie ma w ofercie podobnego pojazdu. Nie ma również tak wszechstronnego kierowcy, który zdobyłby tyle nagród dla francuskiej motoryzacji.

Visited 8 times, 1 visit(s) today

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *