Archiwum autora: Zbigniew Kluczkowski

F40- czerwony pogromca „Żaby z Zuffenhausen”

O Ferrari F40 napisano wiele. Był to ostatni model powstały za życia Enzo i jednocześnie jedno z najszybszych aut swojej epoki. Podczas, gdy najgroźniejszy konkurent – Porsche 959 wygrywało Dakar, inżynierowie Ferrari pracowali nad „czymś”, co pozbawiłoby Porsche złudzeń co do doskonałości własnej konstrukcji. Nowy model z Maranello miał był szybszy, mocniejszy i znacznie lżejszy… Czytaj całość: F40- czerwony pogromca „Żaby z Zuffenhausen” »

DNA marki według „Historii…”, #8 – Ford

Nie każda „m…” pasuje do niego. W historii motoryzacji zajmuje szczególne miejsce – przypisuje się mu początek rewolucji w produkcji. Niesłusznie, gdyż tak naprawdę nie był pierwszy. Jako pierwszy połączył pomysły kilku innych producentów i dzięki pieniądzom zdobył przewagę nad konkurencją produkując tanio i w milionach sztuk. W ciągu 120 lat zaskakiwał nowościami, wygrywał rajdy… Czytaj całość: DNA marki według „Historii…”, #8 – Ford »

Japońskie podróbki

Na przełomie lat 80 i 90-tych Japończycy zarzucali Koreańczykom z południa, że kopiują to, co oni skrupulatnie doskonalili przez kilkadziesiąt lat. Jednak gdyby cofnąć się do lat 30-tych okaże się, że japońscy konstruktorzy również nie byli wolni od tego procederu. Większość japońskich producentów, jeszcze przed wybuchem wojny, zaczynała od powielania technologii opracowanej przez Amerykanów i… Czytaj całość: Japońskie podróbki »

Moda samochodowa czyli w co ubierali się pierwsi kierowcy

„Samochód to nie wybieg. Kierowca to nie model. ” – tak myśli prawie każdy dzisiejszy kierowca. Prowadzić można w każdym stroju (albo nawet bez). „Mityczne japonki”, jazda bez koszulki czy kurtka a’la „Bibendum” nikogo nie dziwią. Tymczasem już w pierwszych latach motoryzacji istniały spisane zasady w kwestii ubioru i zachowania użytkowników pojazdów mechanicznych. Takie zasady… Czytaj całość: Moda samochodowa czyli w co ubierali się pierwsi kierowcy »

Pierwszy na podwójnym gazie (aktualizacja)

Od pamiętnego momentu, gdy człowiek zbudował i prowadził pierwszy pojazd – czy to konny czy poruszany siłą jego mięśni lub maszyny parowej, z powożeniem, tudzież ujeżdżaniem nowej machiny było wiele problemów. Jednym z nich był bardzo ważny problem – jak opanować te machiny w stanie, gdy świadomość wychodziła daleko poza widziany obszar? Nie wiązało się… Czytaj całość: Pierwszy na podwójnym gazie (aktualizacja) »

Drewno, trzy koła i 80-letnia tradycja

Na Wyspach Brytyjskich istnieje wiele manufaktur przemysłowych, które w krótkich seriach wytwarzają unikalne auta nawiązujące wyglądem do przedwojennych konstrukcji. Wśród nich wyjątkiem jest Morgan, który od ponad 80 lat wytwarza tę samą linię modelową i nie przewiduje się, aby wkrótce zakończono jej produkcję. Słowo „produkcja” w tym przypadku oznacza montaż najwyżej dwóch samochodów dziennie czyli… Czytaj całość: Drewno, trzy koła i 80-letnia tradycja »

Średnio i nieopłacalnie, byle oryginalnie

Tylko SUV-y i wszelkiego rodzaju „motoryzacyjne kundle” opłaca się produkować – tak od dekady myślą księgowi wielkich koncernów. W ten oto sposób rynek zapełnia się dziwnymi „tworami” – wysokimi pseudoterenówkami z wielkimi kołami, podwyższoną podłogą i plastikowymi osłonami. Taki „twór marketingu” nie ma napędu na cztery koła, kąt natarcia i zejścia nie jest lepszy niż… Czytaj całość: Średnio i nieopłacalnie, byle oryginalnie »

Sinad, czyli kit-car po irańsku

Tworzywa sztuczne coraz częściej wykorzystuje się do budowy karoserii samochodowych. Są lżejsze, dzięki czemu silnik ma lżejszą pracę i zużywa mniej paliwa. Trend ten pojawił się w końcu lat 40-tych a został spopularyzowany w latach 60-tych przez m.in. Trabanta. Tak, Trabant był najlepszym tego przykładem, ale znacznie lepsze są samochody irańskiego Kish Khodro, których karoseria… Czytaj całość: Sinad, czyli kit-car po irańsku »

Stoewer – duma Stettina

W 1858 roku na obrzeżach Szczecina założono zakład mechaniczny. Początkowo naprawiano w nim maszyny innych producentów, ale już kilkanaście lat później zakład ten sam produkował maszyny do szycia i pisania. Wkrótce stał się głównym konkurentem Singera. Wraz z rozwojem rowerów naturalnym było, że i ten wynalazek znajdzie się w palecie produktów wytwarzanych przez … Stoewer.… Czytaj całość: Stoewer – duma Stettina »

RS jak „Raczej Szatański”

Sport samochodowy nigdy nie należał do „tych” bezpiecznych. Już w końcu XIX wieku, gdy rozgrywano pierwsze zawody, odnotowywano pierwsze wypadki. W miarę wzrostu osiągów ryzyko wypadku i utraty zdrowia lub życia również wzrastało. Wcześniej to człowiek sterował maszyną, ale z upływem lat okazało się, że to maszyna czasem potrafi rządzić człowiekiem. Przykładem takich maszyn były… Czytaj całość: RS jak „Raczej Szatański” »