Wyzwolenie, kłęby dymu i fałszywe informacje

przez | 16 lipca, 2025

Na początku XX wieku motocykliści byli uważani za szaleńców i nieodpowiedzialnych ludzi. Byli znani z tego, że pędząc z szaleńczymi prędkościami rzędu 30-40 km/h wzniecali tumany kurzu i powodowali zagrożenie dla pieszych. Motocykle wkrótce miały mieć konkurencję w postaci wszelkiego rodzaju „aparatów z napędem”, które w drugiej dekadzie XX wieku pojawiły się na ulicach. Tymi „aparatami” były  hulajnogi wyposażone w miniaturowe silniki spalinowe montowane na przednim kole.

Wynalazek hulajnogi był znany od lat 20-tych XIX wieku (tak, jako podest z kołami), ale pomysł powrócił w nieco innej formie. Zalety hulajnogi – jej wielkość i niską masę własną konstruktorzy łączyli z małymi silnikami przemysłowymi. Jedną z najlepszych i najbardziej znanych konstrukcji tego typu był Autoped produkowany przez Long Island City’s The Autoped Company. Jego historia to historia jednego z największych „fake news” w historii internetu. Ten należy niezwłocznie wyjaśnić.

Historia Autopeda zaczyna się w 1909 roku. Wtedy to wynalazca Arthur Gibson zaczął pracę nad lekkim silnikiem, który można było zamontować w … samolocie. W tym czasie z litra pojemności uzyskiwano moce rzędu 10-12 KM. Oczywiście dla lekkiego aparatu do jazdy silnik o pojemności jednego litra był za duży. Gibson opracował i podjął się konstrukcji mniejszego silnika, którego pojemność wynosiłaby poniżej 200 cm3. Ostateczna wersja silnika miała pojemność 155 cm3 i oczywiście jeden cylinder.

Reklama prasowa Autopeda

Źródło: anadue.com

Jeden cylinder, 4 suwy i moc około 1,5 KM było wartością pozwalającą na skuteczne rozpędzenie pojazdu do prędkości około 20 mil na godzinę. Silnik miał prostą budowę, małe wymiary i mógł być umieszczony obok przedniego lub tylnego koła. Autoped ostatecznie otrzymał przedni napęd. Gotowy do produkcji pojazd pokazano w 1915 roku a rok później wprowadzono do produkcji masowej. Amerykanie początkowo nie byli przychylni do tego pojazdu. Dla nich był karykaturą pojazdu.

Podobne teksty:  TV Rumunia

Zalety tej konstrukcji zauważyły służby miejskie. Autoped szybko stał się pojazdem wykorzystywanym przez policję i listonoszy. Widok listonosza na dymiącym, hałasującym wynalazku sprawiał, że psy w okolicy reagowały z jeszcze większą wściekłością. Ten aby jechać do przodu wychylał kierownicę a zwalniał przyciągając ją do siebie. Przyspieszanie odbywało się poprzez przekręcenie uchwytu po lewej stronie kierownicy – zupełnie jak we współczesnych nam konstrukcjach. Hulajnoga miała nawet instalację elektryczną.

Hulajnoga miała światło czołowe oraz klakson. Zasilanie urządzeń elektrycznych odbywało się dzięki 6-voltowemu akumulatorowi. Ten nie służył do napędzania pojazdu. Do tego służył silnik spalinowy, ale media kilka lat temu na zdjęciach nie zauważyły zbiornika paliwa umieszczonego tuż przed składaną kierownicą i tak postał jeden z motoryzacyjnych „fake news”. Tymczasem pod koniec drugiej dekady XX wieku ważnym klientem Autopeda stały się bogate, wyzwolone kobiety z wyższych klas. Ruch Sufrarzystek uwielbiał ten pojazd.

Autoped? Idealny dla kobiety

Źródło: africacheck.org

Widok wyzwolonych kobiet na amerykańskich ulicach jadących po chodniku tym wynalazkiem wywoływał u mężczyzn mieszane uczucia. Tymczasem kobiety uważały Autopeda za symbol swojego wyzwolenia. Nie musiałby pytać męża o kluczyki do Forda czy Chevroleta. Po prostu uruchamiały silnik, stawały na podeście i ruszały na podbój świata pełnego mężczyzn. Mały, hałaśliwy wytwór amerykańskiej techniki trafił do Europy. Licencję na produkcję kupił niemiecki Krupp (ten od czołgów) i czechosłowacki CAS.

W Europie był raczej ciekawostką, która nie zdobyła uznania. Krupp zakończył produkcję tego wynalazku w 1922 roku. Czym różnił się oryginalny Autoped od licencyjnego Kruppa? Krupp miał mocniejszy silnik (1,7 KM), rozpędzał się do 35 km/h i mógł być wyposażony w składane siodełko. Czy Autopeda można było wypożyczyć jak dzisiejsze hulajnogi? Nie, był dostępny tylko za gotówkę. Posiadanie nawet w Europie uważano za ektrawagancje a nie sposób na ciekawe życie.  Jazdę na nim uważano za szaleństwo.

Podobne teksty:  Fornasari, czyli najszybsze SUV-y prosto z Włoch

Policjanci dzięki niemu byli w stanie szybko dogonić uciekającego kieszonkowca, kobiety udowadniały na nim swoje prawa a złodzieje … potrafili na nim szybko zgubić pościg gubiąc policjantów na ciasnych wielkomiejskich ulicach. Oczywiście szalona jazda Autopedem odbywała się również po chodnikach (może stąd współczesne problemy z użytkownikami hulajnóg elektrycznych?). Niestety Autoped nigdy nie był tanim środkiem transportu, był raczej ciekawostką techniczną i modnym dodatkiem co zostało udokumentowane w Wielkiej Brytanii.

Autoped od producenta czołgów? Idealny dla listonosza

Źródło: New Atlas

W Wielkiej Brytanii cena wynosiła około 110 funtów, co było ceną znaczną – pomimo dodatku w postaci skrzynki z narzędziami. Po wojnie to rower był podstawowym środkiem transportu. Za takie same pieniądze można było nabyć motocykl o porównywalnej (lub nieco wyższej) pojemności. Wybór był prosty. Ostatnie amerykańskie Autopedy z napędem spalinowym zmontowano w 1921 roku. Do konstrukcji lekkiego „aparatu jeżdżącego” powrócono w latach 30-tych. Był to projekt na potrzeby wojska, ale to już inna historia.

Visited 9 times, 1 visit(s) today

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *