Oglądając targi „Motorama” można zauważyć, że Amerykanie uwielbiają swoją motoryzację. Wystawa przedstawiająca przyszłość motoryzacji była organizowana przez General Motors. 30 lat po objazdowych targach Chrysler zaczął swoją ofensywę z modelami zaprojektowanymi wyłącznie na potrzeby wystaw. Tylko część z nich miała szansę trafić do produkcji seryjnej. Pomimo tego większość z nich jest zapamiętana jako projekty niezwykłe – łączące futuryzm ze stylem retro. Skąd tak duża ofensywa Chryslera?
Sukces modelu Voyager oraz gigantyczne zyski pozwoliły odnowić paletę modeli. Chcąc zdobyć opinie klientów na temat postrzegania marki, Chrysler postanowił prezentować na wystawach śmiałe wizje, które można było, po odpowiedniej interwencji księgowych i projektantów, zaadaptować do produkcji seryjnej. Pierwszym projektem zapowiadającym szereg zmian był projekt realizowany razem z Lamboghini i Carrollem Shelby. Samochód ten powstał jako interpretacja brytyjskiego roadstera z amerykańskim napędem.
Chrysler Viper (1989) – nowa interpretacja Shelby Cobra z nadwoziem projektu Toma Gale’a (jak większość w tym zestawieniu) z silnikiem V8 o poj. 5,9 dm3. Długi przód, krótki tył i wydech poprowadzony przed tylnymi kołami. Oryginalna szyba przednia ze zintegrowanymi lusterkami. Dopiero model seryjny zyskał dodatkowe dwa cylindry i dodatkowe KM. Zmieniono również przednią szybę.
Chrysler Viper

Źródło: carstyling.ru
Plymouth Voyager III (1989) – microcar z odwłokiem. 4 osie, w tym jedna podnoszona i odczepiana tylna część umożliwiały przystosowanie ładowności pojazdu do aktualnych potrzeb. Napęd zapewniał silnik 2.2 Turbo o mocy 250 KM (nieźle jak na amerykańskiego Smarta). „Naczepa” była przeszklona, miała drzwi przesuwne i była znacznie wyższa od przodu pojazdu. Nie było mowy o produkcji seryjnej.
Plymouth Voyager III

Źródło: favcars.com
Chrysler 300M (1991) – Viper dla całej rodziny. Silnik V10 o mocy 450 KM z produkcyjnego Vipera. Tylne drzwi otwierane do tyłu, tylko 4 wygodne miejsca i długość smukłego nadwozia wynosząca 525 cm. Kokpit skierowany w stronę kierowcy. Na wyposażeniu magnetowid VHS i ekrany. Stylistyka retro połączona z najnowszą technologią i doskonałymi osiągami. Jeden z najbardziej rozpoznawalnych prototypów Chryslera.
Chrysler 300M

Źródło: carstyling.ru
Chrysler Cirrus (1992) – mniejsza odmiana „rodzinnego Vipera”. Tym razem z krótkim przodem i silnikiem V6 o mocy 405 KM zasilanym … alkoholem. Szerokie drzwi, obłe kształty i wyraźnie zaznaczony tył. Skomplikowany napęd spełniał kalifornijskie normy emisji spalin. Napęd? Przedni, co powielono w seryjnym Cirrusie, który miał znacznie „spokojniejsze” linie. Seryjny Cirrus miał dłuższą maskę i miał słabsze silniki.
Chrysler Cirrus

Źródło: AutoGEN
Chrysler Thunderbolt (1993) – luksusowe coupe z przednim napędem, futurystycznym dachem i silnikiem V6 o mocy 270 KM. Nazwa nawiązuje do modelu studyjnego z 1941 roku. Tym razem to nie amerykańska interpretacja pomysły Peugeota. Z tyłu miejsce raczej tylko dla dzieci, ale w zamian za to siedzą na najlepszych skórach – tuż po dwoma wyoblonymi fragmentami gigantycznej szyby. Niestety Lincoln nie doczekał się konkurenta.
Chrysler Thunderbolt
Źródło: AutoGEN
Chrysler Prowler (1993) – roadster i dragster w jednym. Przypominał wyścigówkę z lat 30-tych, miał „zerową” pojemność bagażnika i był projektowany od 4 lat (modele z gliny powstały już w 1989 roku). Zupełnie niepraktyczna konstrukcja, ale zdobyła tak dobre oceny, że Chrysler postanowił wprowadzić go do produkcji małoseryjnej. Pojawił się na rynku 4 lata po premierze jako Plymouth i był produkowany przez 5 lat (do 2002 roku).
Chrysler Prowler

Źródło: Hemmings
Jeep Ecco (1993) – nadwozie, które można poddać recyklingowi. Trzycylindrowy silnik o mocy 85 KM i napęd godny „dużego Jeepa”. Oczywiście miękki dach, stosowny (dla Jeepa) przód z siedmioma wlotami powietrza. Miejsce dla 4 osób i bagażnik na dwa plecaki. Amerykanie nie przyjęli entuzjastycznie tej konstrukcji – głównie z powodu mizernych osiągów oraz mikroskopijnych rozmiarów nadwozia.
Jeep Ecco

Źródło: autokult.pl
Dodge Venom (1994) – prawie jak Stealth, ale na podłodze Neona, który w tym czasie dopiero trafił do produkcji. Silnik V6, „groźny” przód i 20-calowe koła z tyłu. Ogromne wloty powietrza i duże lusterka. Pony Car z przednim napędem nie przypadł potencjalnym klientom do gustu. Ta żmija nikogo nie ugryzła i projekt zamknięto po zmontowaniu jednego prototypu. Zamiast tego produkowano zmodernizowanego „Japończyka”.
Dodge Venom
Źródło: motor1.com
Chrysler Atlantic (1995) – interpretacja kształtów przedwojennych Bugatti przetłumaczona na amerykański styl wzornictwa. Klamka schowana jak we Fiacie (UNO), wielkie 22-calowe felgi z tyłu i tylna szyba dzielona z pionie niczym w konstrukcjach z lat 30-tych. Silnik? V8 złożone z dwóch silników z Neona. Chrysler planował serię limitowaną 100 sztuk, ale koszt opracowania modelu okazał się zbyt wysoki. Wielka szkoda!
Chrysler Atlantic

Źródło: autokult.pl
Chrysler LHX (1996) – luksusowy „wieloryb” z przednim napędem, maską silnika stanowiącą cały przód pojazdu i najlepszym wyposażeniem – skórą, aluminium i prawdziwym drewnem. W wyposażeniu nawigacja satelitarna. Pod maską „ekonomiczne” V6 o mocy 250 KM i prędkość maksymalna ograniczona do 120 MPH. Maska i szyba czołowa w jednej linii. To początek linii Concorde, LHS i 300M.
Chrysler LHX

Źródło: AutoGEN.pl
Dodge Intrepid ESX (1996) – wzorowa aerodynamika, 3 cylindry i ponad 5 metrów długości? Hybryda nastawiona na „jazdę o kropelce” i jednocześnie zapowiedź zmian stylistycznych dla kolejnej generacji limuzyn. Krótki przód, długi tył i mizerne osiągi. Powstało kilka prototypów tej serii, w tym z małolitrażowym dieslem i silnikiem elektrycznym. Każdy z myślą o ekologicznej motoryzacji.
Dodge Intrepid ESX

Źródło: Old Concept Cars
Chrysler Phaeton (1997) – wielki, 5,5 – metrowy kabriolet z charakterystycznym „dziobem” i wydzieloną przestrzenią dla pasażerów tylnej kanapy. Przed nimi szyba i kokpit z wskaźnikami. Brakuje tylko kierownicy. Wszystko to przykryte hardtopem składanym do bagażnika. Nowoczesna interpretacja Dual Cowl z lat 40-tych a pod maską nie V8 a V12 z dwóch silników V6.
Chrysler Phaeton

Źródło: Autokult
Dodge Copperhead (1997) – mniejszy brak Vipera. Pod maską V6 o mocy 220 KM, kompaktowe wymiary i prawie decyzja o produkcji. Co ciekawe, pod mniejszą karoserią ukryto platformę Vipera, ale skrócono ją o około 30 cm. Tylko niezbędne wyposażenie i masa własna poniżej 1300 kg. Konkurencja? SLK i Z3. Zakończyło się na jednym prototypie.
Dodge Copperhead

Źródło: Pinterest
Chrysler CCV (1997) – plastikowy Chrysler z 2-cylindrowym silnikiem. Inspirowany Citroenem 2CV – ma nawet rolldach oraz odpinaną maskę. Pierwszy projekt Bryana Nesbitta – twórcy PT Cruisera i pochodnych mu prototypów. Nie było mowy o produkcji seryjnej, ale technologia przetwarzania i formowania plastiku została wykorzystana przez Jeepa i jest stosowana do dnia dzisiejszego.
Chrysler CCV

Źródło: Motor1.com
Chrysler Chronos (1998) – wygląda jak dzieło sztuki, które zaprojektował Virgil Exner na konkurs elegancji. Bez klamek, z silnikiem V10 – to jednak nie z Vipera, ale inna konstrukcja. Wielki chromowany grill będący nawiązaniem do modeli serii 300 z lat 50-tych w nowej interpretacji. W tym czasie Chrysler należał do Mercedesa zatem nie było mowy o konkurencji dla klasy S.
Chrysler Chronos
Źródło: supercars.net
Chrysler Pronto Spyder (1998) – niby Chrysler a jednak Porsche. Silnik z doładowaniem umieszczony przed tylną osią. Dwa ciasne miejsca. Nadwozie w stylu włoskim, wnętrze wykonane jak w rodzinnym sedanie i wszechobecna ekologia – użyto przetworzonego plastiku, z którego nadwozie przykręcono do stalowej ramy. Jeden z najbardziej niedocenionych projektów Chryslera.
Chrysler Pronto Spyder
Źródło: Pinterest
Chrysler Pronto Cruiser (1999) – PT Cruiser w wersji coupe. Niższy, szerszy i z silnikiem 1.6 z Neona o „oszałamiającej” mocy 116 KM. Efektowny rolldach. Na zewnątrz stuningowane lata 30-te, w środku plastikowa tandeta z lakierowanym plastikiem. Przerost formy nad treścią, ale ta forma to jedno z najlepiej narysowanych retro jakie kiedykolwiek narysowano. Dzieło Bryana Nesbitta.
Chrysler Pronto Cruiser
Źródło: carstyling.ru
Chrysler Java (1999) – Mercedes klasy A po amerykańsku. Silnik o poj. 1,4 dm3, modne wysokie nadwozie i pionowe tylne lampy. Duże koła i przód nawiązujący do stylu retro. Niezwykłej urody „Maluch” o długości 3,8 m z dużymi kołami. Mercedes nie zgodził się, gdyż na tle nudnej klasy A byłby to pojazd o wyższym standardzie. Prawie jak Lancia.
Chrysler Java

Źródło: automobile.fandom.com
Dodge Charger R/T (1999) – modne, 4-drzwiowe coupe z V8, bezramkowymi szybami oraz niskim przodem. Nawiązanie do legendarnego poprzednika. Model seryjny pokazany kilka lat później był bardziej zwarty i miał masywny przód zamiast amerykańskiego „cudu aerodynamiki”. Charakterystyczny tył przeniesiono do modelu seryjnego.
Dodge Charger – oryginał i prototyp
Źródło: Youtube
Dodge Power Wagon (1999) – nawiązanie do kultowego poprzednika. Podwozie RAM-a 2500 przykryte nową karoserią a całość napędzana silnikiem diesla o poj. 7,2 dm3 od firmy Caterpillar o momencie obrotowym 1085 Nm. Porządne osie od firmy Dana. Całość jest po prostu … wielka. Projekt pozostał prototypem. Dziś miałby wielu konkurentów.
Dodge Power Wagon

Źródło: supercars.net
Jak łatwo zauważyć – tylko kilka z powyższych prototypów wykorzystano dla potrzeb produkcji seryjnej. Większość z nich znajduje się w magazynach Chryslera. W produkcji seryjnej wykorzystano tylko pewne wzory, motywy, kolory i drobne elementy tych niezwykłych konstrukcji. Są one dowodem nieskrępowanej myśli technicznej i stylistycznej Chryslera, której nam od wielu lat brakuje przez kryzys, jaki trapi koncern od wielu lat.
W czasach przed Fiatem 500 to właśnie Amerykanie najczęściej sięgali do swojej tradycji motoryzacyjnej i próbowali interpretować ją na nowo. Dziś ten trend jest modny a klienci czekają latami na skonfigurowany egzemplarz. Może to sygnał dla Fiata aby pomysł zarabiania na „500-tce” przenieść również na amerykańskie marki? Kto wie. Przejechać się takim Prowlerem czy Copperheadem po mieście … to lans w najlepszym wydaniu. Wydaniu Chryslera.






