W roku 1897 Emil Jellinek (1853-1918) był jednym z najważniejszych przedstawicieli handlowych zakładów Daimlera. Funkcję tą pełnił już kilka lat. Pojazdy Daimlera sprzedawały się dobrze – były cenione za dobrą jakość oraz warunki gwarancyjne. Jelinek jednak nie był zadowolony z oferty Daimlera. Chciał dać swoim klientom pojazd zupełnie nowy – szybki i nowoczesny. Nowa konstrukcja miała wprowadzić Daimlera w XX wiek. Czy tam było? Początkowo Daimler był sceptyczny wobec tego pomysłu.
Jelinek napisał list, w którym zobowiązał się do sprzedaży nowego modelu w liczbie 36 sztuk o ile … Daimler taki zrobi. Mało? Była to wartość znaczna wobec produkcji rocznej liczonej w setkach egzemplarzy. Daimler przystał na propozycję i w ciągu kilku miesięcy rozpoczęto prace nad nowym modelem. Dzieło konstrukcji Wilhelma Maybacha i zakładu Daimlera było zupełnie inne niż pojazdy konkurencyjne. Powstało w rekordowym czasie a mimo tego nie było „prowizorką”. Do nadwozia wykorzystano części z poprzednich konstrukcji.
Emil Jellinek (1853-1918)

Źródło: Mercedes-Benz
Wcześniejsze modele przypominały karoce. Ten z kolei miał wyraźnie zaznaczoną maskę silnika, „prawdziwe” miejsca dla pasażerów były osadzone dalej i niżej niż we wcześniejszych konstrukcjach. Pod maską ukryto prawdziwy skarb – silnik o pojemności 5913 cm3 i mocy 35 KM (później 40 KM). Silnik ten miał żeliwne cylindry, aluminiową obudowę skrzyni korbowej oraz ważył około 230 kg. Każda para cylindrów miała własny gaźnik. „Par” były dwie. Całość była osadzona nisko dla obniżenia środka ciężkości.
Rozstaw kół wynosił 140 cm. To wystarczyło aby pojazd prowadził się stabilnie. Podczas procesu konstrukcyjnego konieczne były zmiany w przeniesieniu napędu. Dla nowego modelu opracowano od podstaw sprzęgło – było względnie małe i lekkie. Moc na tylne koła przenosiła 4-biegowa przekładnia co było wartością nietypową, nieosiągalną dla francuskiej konkurencji. Ciekawostką były tylne hamulce bębnowe oraz dodatkowy hamulec nożny (normą był wtedy jedynie „ręczny”), ślimakowa przekładnia kierownicza oraz łożyska kół wykonane ze stopu aluminium i magnezu.
Silnik chłodzono za pomocą pionowej chłodnicy wody o strukturze plastra miodu. Całość pojazdu na tle konkurencji wydawała się „kosmiczną technologią”. Wóz wydawał się być doskonały. Pierwszy pojazd dostarczono do Jelinka. Dokładnie 22 listopada odbyły się pierwsze testy. Za kierownicą … sam Maybach. Miesiąc później pojazd odebrał Jellinek. Zanim trafił do sprzedaży konieczne były drobne poprawki. Nie, nic się nie zepsuło, ale opracowano dwie wersje – drogową (4-osobową otwartą „karetę”) oraz sportową (z lekkim nadwoziem dla dwóch osób). Brakowało jeszcze nazwy modelu.
Pierwszy Mercedes


Źródła: Daimler
Ostatecznie wybrano nazwę „Mercedes” – tak miała na imię córka Jellinka oraz taki był jego pseudonim podczas wyścigów. Stateczny starszy pan nigdy nie startował pod własnym nazwiskiem, choć i tak wszyscy wiedzieli kim jest kierowca zasiadający za sterem Daimlera. „Mercedesem” była jego córka, jego majątek rodowy a nawet rodzinny majątek. To imię Jelinek odmieniał przez wszystkie przypadki. Było wszędzie tam, gdzie był Jelinek. Dumny ojciec Mercedesem nazywał dosłownie wszystko. Czy to pomogło w sukcesach wyścigowych?
Pojazd i jego kierowca przegrali pierwszy sprawdzian w GP Pau w 1901 roku. Kolejny, którym było słynne „La Turbie”, był tylko jego. Mercedesy zdominowały metę a widownia wyścigu przekonała się, że nowy model jest bardzo szybki i zawsze dojeżdża do mety. Tymczasem na pierwszego Mercedesa znaleźli się klienci. Kupił go John Rockefeller i J. P. Morgan – najważniejsi i najbogatsi ludzie swojej epoki. Klientów przybywało z każdym miesiącem. Ile zapłacili? Tego nie ujawniono. Daimler na swojego Mercedesa nie miał żadnego cennika.
Ważniejszymi danymi były osiągi pojazdu. Sportowa odmiana ważyła 1200 kg i rozpędzała się do 86 km/h (podobno mogła jechać ponad 90 km/h, ale tego nie potwierdzono), wersja osobowa była wolniejsza – osiągała 75 km/h. Na swoim Mercedesie Jelinek wygrał wyścig w Nicei w 1901 roku. To była najlepsza reklama wozu. Do tego czasu Jellinek sprzedał zamówione 36 sztuk a łączna ich wartość wynosiła 550 tys. marek. W ciągu kilku kolejnych miesięcy w Mercedesie zmieniono większość części. Tak oto pojawił się zupełnie nowy model o nazwie Simplex.
Wygrana w Nicei w 1901 roku

Źródło: mb143.ru
Simplex zadebiutował w Nicei w 1902 roku. Był wersją rozwojową poprzedniego modelu, ale poczyniono w nim wiele zmian. Szczytem ewolucji pomysłu Jellinka był model rekordowy z 1904 roku. Na plaży w Ostendzie Mercedes przekroczył prędkość 156 km/h bijąc rekord Forda na jego „999”. Była to najmocniejsza wersja silnika Mercedesa – moc 90 KM była wówczas wartością nieosiągalną dla „cywilnych” konstrukcji. Od tego momentu w Mercedesa nikt nie wątpił a nowa marka stała się rozpoznawalna w USA i Europie. Czym przez lata stał się Mercedes?
Stał się wyznacznikiem luksusu, doskonałości i sportu w motoryzacji. Pierwszy Mercedes, którego znamy jako „35 HP” (choć pozostaje w cieniu Simplexa) jest uznawany za model, który ma szczególne znaczenie dla motoryzacji. To właśnie „35HP” utorował drogę dla całej późniejszej osobowej gamy Mercedesa i stworzył popyt na pojazd o najlepszych osiągach i jakości przeznaczony dla najbogatszego i wymagającego klienta. Wszystko to zawdzięczamy Emilowi Jellinkowi – człowiekowi, który dał nam Mercedesa a wszystko to z miłości do córki.
