Samochód małolitrażowy w USA? Ten rodzaj pojazdu nigdy nie sprzedawał się dobrze w kraju, gdzie dominowały wielkie „krążowniki” szos. Wyjątkiem był Garbus, który jednak na tle Subaru 360 czy Fiata 500 był po prostu duży. Żaden duży amerykański producent nie ryzykował sprzedaży samochodów osobowych z silnikiem o pojemności poniżej litra i długości poniżej 3,5 metra. Wyjątkiem był American Bantam, ale nie odniósł sukcesu i bardziej był kojarzony jako pojazd Myszki Miki niż „prawdziwy” samochód.
Wojna zweryfikowała zdolności nabywcze Amerykanów. Fabryki produkowały czołgi i samoloty a paliwo należało oszczędzać aby wygrać wojnę w Europie. Dla Amerykanów były dwie możliwości – korzystać z transportu zbiorowego albo rowerów. Był jeszcze jeden sposób – kupić mikrosamochód marki Crosley. Niejaki Powel Crosley Junior w połowie lat 30-tych chciał zmotoryzować Amerykanów za pomocą swoich pojazdów. Początkowo nikt nie był zainteresowany jego pomysłami, ale wkrótce miało się to zmienić.
Pierwszy Crosley
Źródło: crosleyautoclub.com
W 1937 roku Powel pokazał pierwszy prototyp. Pojazd w zasadzie był dziecięcą zabawką powiększoną tak, aby mógł w niej zmieścić się dorosły. Był to kabriolet i mógłby zostać pozytywnie przyjęty gdyby nie jego zachowanie podczas jazdy. Rozstaw kół tylnej osi wynosił tylko 46 cm przez co pojazd był podatny na nagłą i nieprzewidzianą zmianę kierunku. Crosley poprawił projekt i w 1939 pokazał nowy model – już bez wad, ale nadal była to „amerykańska mikroskala”. Było to 28 kwietnia 1939 roku na torze w Indianapolis.
Tył poszerzono i zmieniono dach. W nowa konstrukcja przypominała miniaturę Lincolna – o wadze 454 kg i szerokości 1,2 m. Wszystko to w cenie początkowej 350$ – o około 150$ mniej niż wyceniano „amerykańskiego” Bantama. Zapewniano, że autko przejedzie 50 mil na galonie paliwa (4,54 litra) i rozpędzi się do 50 MPH (czyli 80 km/h). Ekonomię i osiągi zapewniał 2-cylindrowy boxer. W 1939 roku wyprodukowano 2017 sztuk. Sprzedaż … była. Klienci nie byli przekonani, ale wojna zmieniła ich preferencje.
Promocyjna oferta
Źródło: Crosley Automotive Club
W 1940 roku sprzedaż wyniosła tylko 422 sztuki. Było to spowodowane tym, że Crosley zaczął produkcję na potrzeby wojenne. W tym czasie nie rezygnowano z rozwoju konstrukcji. Podwozie próbowano zaadaptować do każdego możliwego rodzaju zabudowy. Powstały różne nadwozia – od zamkniętej limuzyny do wersji dostawczej. Cena spadła do 299 $ i a do połowy 1942 roku łączna produkcja wynosiła 5 757 sztuk. Niestety, kontrakt wojskowy wymusił całkowite przestawienie produkcji i od połowy 1942 roku Crosley wytwarzał tylko broń.
Zamiast mikrosamochodów fabrykę opuszczały karabiny maszynowe i działka. Eksperymentowano również z pojazdami dla wojska. Prototypy ciągnika na gąsienicach i opancerzonego motocykla nie wzbudziły zainteresowania armii. Natomiast Crosley zainteresował dowódców swoją wizją Jeepa – zupełnie inną niż Willys. Był to czterokołowiec napędzany znanym 2-cylindrowym silnikiem. Wyglądał jak Jeep, mieścił tylko kierowcę i kilka toreb bagażu. Co ciekawe, był wyposażony w napęd na 4 koła.
Był zaskakująco sprawny w terenie, choć jego silnik szybko się przegrzewał. Zmontowano 36 sztuk, ale nie zdecydowano się na masową produkcję. Istniejące egzemplarze armia zakupiła i używała jako pojazdu utrzymania łączności w Fort Benning w stanie Georgia. Na wojnę nie wyjechały, ale doskonale sprawdzały się do przewozu przesyłek. Na szczęście koniec roku 1944 przyniósł nadzieje na zakończenie wojny. Crosley jako mały producent mógł szybciej odpowiedzieć na potrzeby klientów.
Crosley „Jeep”
Źródło: militarytrader.com
W 1945 roku większość producentów w USA odświeżała swoje modele na rok 1942, tymczasem Crosley kończył prace nad nowym modelem. Pojazd miał być większy – mieścić mógł 4 osoby a do jego napędu miał służyć silnik 4-cylindrowy zaopatrzony w chłodnicę. Zamiast 14 KM nowy silnik rozwijał 27 KM uzyskiwanych z pojemności 724 cm3. Mało? Crosley nadal był lekki. Karoseria projektu Sundberg & Ferar była nowoczesna i miała doskonałe proporcje. Wymiary pojazdu zdradzały jedynie koła.
Tak oto od 1946 roku zaczęto sprzedaż modelu CC. Klientom początkowo zaoferowano nadwozie typu fastback, w ofercie na rok 1948 znalazło się praktyczne kombi. Oferowano również kabriolimuzynę oraz pickup. Kombi szybko stało się najpopularniejszą wersją. Pomimo małego nadwozia zastosowano tylną klapę dzieloną w poziomie a klient mógł wybrać modne drewniane okleiny. Łącznie zmontowano ich prawie 23,5 tys. sztuk. Oczywiście, zgodnie z amerykańską modą co roku wprowadzano drobne modyfikacje.
Model na rok 1949 znacznie zmodernizowano. Otrzymał oznaczenie CD. Wraz z debiutem tego modelu rozrosła się cała gamą Crosleya. Klientom zaoferowano … roadstera. Dzięki mniejszej masie – ok. 490 kg autko zyskało sympatię początkujących kierowców wyścigowych. Pomimo słabego silnika Crosley HotShot (tak, to nie pomyłka) rozpędzał się do 130 km/h. Rok później do oferty wprowadzono model FOR, którego nazwa była skrótem od „Farm or Road”. Nowy model znowu „coś” przypominał.
Crosley HotShot
Źródło: Crosley Automotive Club
Pojazd przypominał miniaturę Jeepa. Ważył pół tony, miał ten sam silnik co inne modele i dodatkowo mógł być wykorzystywany jako pojazd dostawczy o ładowności do 250 kg. To mało, ale świetnie sprawdzał się na krótkich dystansach. Idealny na farmę? Tak, ale nie na grząskie pola i łąki. Pomimo bojowego wyglądu FOR nie miał napędu na 4 koła a jedynie na tył. Jego produkcja trwała zaledwie dwa lata. W 1952 roku Crosley zaczął mieć problemy finansowe, które z czasem przybrały na sile.
Do tego czasu łączna produkcja wynosiła ok. 84 tys. sztuk. W tym czasie w USA pojawił się Volkswagen a niezależni importerzy próbowali sprzedawać najmniejsze Fiaty, Renault i Citroeny. Choć sprzedaż początkowo była niska, to jednak Crosley po kilku latach działalności przestał być konkurencyjny nawet wobec egzotycznych mikrosamochodów z Europy. W ostatnim roku sprzedano 1522 sztuki – prawie 6-krotnie mniej niż w najlepszych latach tego producenta. Co to oznaczało Zakończenie produkcji i poszukiwanie nabywcy na fabrykę.
Ostatecznie interes zakupiło American Tire and Rubber Company. Przez 3 lata po przejęciu fabryki produkowano jeszcze sam silnik, który sprzedawano jako napęd do maszyn przemysłowych. W 1955 roku ostatecznie zrezygnowano z produkcji silników i od tego czasu produkowane były opony. Powel Crosley zmarł w 1961 roku. W historii techniki zapisał się jako pionier radiofonii i wynalazca w tej dziedzinie. O amerykańskim odpowiedniku mikrosamochodów niewielu pamięta a to bardzo ciekawa marka.




