Reyonnah – pojazd typu rowerowego

przez | 2 lipca, 2025

Na wielu zdjęciach mikrosamochodów z lat 50-tych, pośród Messerchmitta i Isetty, można zauważyć dziwny pojazd, który wyglądem przypomina krzyżówkę skutera i łodzi motorowej. Ten oryginalny pojazd był dziełem francuskiego wynalazcy Roberta Hannoyera. Historia wynalazku sięga końca lat 40-tych, w czasie, gdy próżno było szukać klientów na drogie samochody. Po wojnie popyt na nawet małe rodzinne pojazdy był znikomy co szybko zauważyli producenci skuterów oraz samolotów chcąc szybko przejąć rynek.

Pomysł Hannoyera na mikrosamochód był podobny jak u konkurentów – miało być mało, tanio i oryginalnie. Przedstawiony na wystawie w Paryżu w 1950 roku pojazd miał 4 koła, składany dach i układ siedzeń „1 za 1” czyli pasażer siedział za kierowcą. W założeniach konstruktora było zmieszczenie się w przepisach podatkowych na „1 koniu podatkowym” dzięki zastosowaniu silnika o poj. 175 cm3 oraz masie własnej niewiele większej od motocykla. „Coś” więcej niż motocykl i mniej niż Citroen 2CV, który mieścił się w kategorii „do 2 koni podatkowych”.

Reyonnah

Źródło: Classic Car Catalogue

Jednym z najbardziej oryginalnych rozwiązań zastosowanych w tym „wehikule” była możliwość regulacji prześwitu z przodu. Innymi „patentami” były: zastosowanie kół z Simki 5, możliwość zastąpienia składanego dachu lotniczą owiewką otwieraną na bok oraz umieszczenie wskaźników poziomo, tuż pod kołem kierownicy. Nowością była zmienna szerokość pojazdu dzięki zastosowaniu zawieszenia opartego o lotnicze patenty.To rozwiązanie miało ułatwiać manewry na ciasnych ulicach oraz zmniejszyć powierzchnię zajmowaną w garażu.

Całość prezentowała się oryginalnie – pojazd w zasadzie nie miał konkurencji. Wkrótce miała rozpocząć się produkcja seryjna, ale konstruktorowi brakowało pieniędzy. Dysponował jedynie warsztatem mechanicznym, którego „moce produkcyjne” były liczone w sztukach rocznie. Hannoyer chciał wypromować swój pojazd przez sport i ustanowić rekord prędkości dla czterokołowców. W prospekcie reklamowym zapewniał, że jego wynalazek może osiągać 80 km/h i zużywa jedynie 3 litry paliwa na 100 km. Pojazd miał być jednocześnie dynamiczny, oszczędny i bezpieczny. Czego chcieć więcej?

Podobne teksty:  Csonka i węgierska poczta

Reyonnah ze „złożonym” zawieszeniem

Źródło: bellow-the-radar.com

Sławy i rozpoznawalności, Prospekt należało szybko zmienić, gdyż już podczas prób jazdy ekonomicznej w 1951 roku pojazd mógł rozpędzać się do ponad 80 km/h. Co ciekawe, przy tej prędkości był zaskakująco stabilny. Celem było 100 km/h, ale wymagało to wielu poprawek. Wśród zmian jakie wprowadzono w konstrukcji było zastąpienie korby elektrycznym starterem oraz obniżenie kierownicy, która nadal miała pionową kolumnę. Z przodu wygospodarowano miejsce na jedną małą torbę. Pozostała jeszcze kwestia poprawy osiągów.

Zamiast mocniejszego silnika zdecydowano się na aerodynamiczną karoserię. Reyonnah w nowym nadwoziu w stylu torpedo w 1952 roku na torze Montlhery osiągnął prędkość 100 km/h ustanawiając rekord dla czterokołowców w klasie 175 cm3. Pojazd przejechał 50 km ze średnią prędkością 95 km/h co było osiągnięciem dla małego silnika. Konstruktor miał w planach zastąpienie silnika mocniejszym – o pojemności 250 cm3 co z pewnością wpłynęłoby na dalszą poprawę osiągów. Rekord nie umknął uwadze kilku producentów skuterów i … znanej firmy lotniczej.

Niezależnie od silnika moc miała być przenoszona przez 3-biegową przekładnię. Świadczą o tym ulotki reklamowe, które zapowiadały produkcję seryjną nowego modelu. Hannoyer miał ambicje zagospodarowania luki w rynku pomiędzy motocyklami a Fiatem Topolino i Citroenem 2CV. Od motocykli był droższy, od Fiata i Citroena wyraźnie tańszy. Hannoyer, pomimo zainteresowania mediów i kilku małych inwestorów, nie miał mocy produkcyjnych. W zamian za to wkrótce miał mieć … konkurencję ze strony kilku włoskich, niemieckich i francuskich montowni.

Reklama prasowa pojazdu

Źródło: Sheldon’s EMU

W ciągu dwóch lat (1952-1954) warsztat zmontował 15 egzemplarzy oraz dwa prototypy, na których testowano kolejne usprawnienia techniczne. Zachował się również film reklamowy przedstawiający zalety tego pojazdu. „Samochód” w 1954 roku miał już coraz liczniejszą konkurencję i należało go kolejny raz zmodernizować aby móc konkurować z ISO, Messerschmittem czy Zundappem. Niestety, w 1955 roku warsztat zamknięto a dotychczasowi właściciele zostali bez gwarancji napraw. Czy pozostał choć jeden pojazd wyprodukowany przez Hannoyera?

Podobne teksty:  David, który przywraca do życia

Do dziś przetrwało kilka egzemplarzy. W zależności od stanu wyceniane są na 70-120 tys. $ (najdroższy sprzedano za 184 tys. $). To dużo jak za „składaka” (którym w rzeczywistości pojazd był), ale jest to wyjątek na tle wielu odrestaurowanych „bubble -cars”. Żaden, nie licząc projektu karoserii, nie był tak zaawansowany technicznie. Reyonnah miał to, co Triggo – znany polski pojazd o zmiennej szerokości. Technologia, dzięki której polski pojazd stał się sławny nie jest nowością. Fakt, jest dopracowana na tle pierwszych modeli z tym wynalazkiem.

Visited 4 times, 1 visit(s) today