Archiwum autora: Zbigniew Kluczkowski

Eugeniusz i czyste powietrze

Zapach ani wygląd spalin z silników spalających paliwa nigdy nie był przyjemny dla nosa ani dla oka. Ciemna chmura wydobywająca się z układu wydechowego nie przeszkadzała pierwszym automobilistom, ale w latach 30-tych natężenie ruchu w miastach było tak duże, że powietrze w godzinach szczytu zmieniało kolor na szary. Unoszący się pył powodował nie tylko braki… Czytaj całość: Eugeniusz i czyste powietrze »

Człowiek z latającym Fordem

Gadżety Jamesa Bonda to w większości wynalazki, które w rzeczywistości nie działają albo są jedynie makietami. Wśród nich jest jednak jeden, który był w pełni funkcjonalny. Działał nie tylko w filmie, ale w prawdziwym świecie. Był nim latający samochód – pojazd, który po kilku drobnych zmianach mógł zamienić się w samolot. Autorem tego dzieła techniki… Czytaj całość: Człowiek z latającym Fordem »

Opowieść o butach

Oglądając zdjęcia włoskich Fiatów i Alf Romeo z lat 60 i 70-tych zwracamy uwagę nie tylko na ponadczasowe sportowe kształty, ale również na koła. Jak to możliwe, że w czasach, gdy oferowano jeszcze koła szprychowe, lite stalowe felgi a nawet dzielone felgi (skręcane z kilku elementów, znane z konstrukcji z NRD) Włosi oferowali klientom lekkie… Czytaj całość: Opowieść o butach »

Standardy Johna

Rockefeller? To nazwisko kojarzy się z teoriami spiskowymi („władza nad Światem” itp.), bogactwem i chęcią wpływu na gospodarkę. Rzadziej kojarzy się z motoryzacją a trzeba przyznać, że Rockefeller miał ogromny wpływ na rozwój przemysłu naftowego w USA. Wszystko za sprawą Standard Oil – przez pewien czas największe przedsiębiorstwo na świecie. Jego założycielem byli bracia John… Czytaj całość: Standardy Johna »

Maleństwa z piekła rodem

W latach 20-tych samochodowy sport motorowy w USA był rozrywką dla najbogatszych. Chcąc założyć zespół wyścigowy należało mieć przynajmniej kilkadziesiąt tysięcy „dolców” lub kilku bogatych sponsorów (najlepiej rafinerie). Nie każdy miał takie możliwości co nie przeszkodziło Amerykanom w próbach organizowania amatorskich wyścigów. Jak ciąć koszty? Tuning seryjnych samochodów lub konstrukcje typu „SAM” – rama, kilka… Czytaj całość: Maleństwa z piekła rodem »

Pokrętna historia przedniego napędu

Przywołując historię przedniego napędu często „pierwszeństwo” przypisuje się Citroenowi. Czy słusznie? Nie. Historia przenoszenia mocy z silnika na przednie koła jest o wiele starsza i sięga końca XVIII wieku. Jak łatwo zgadnąć historia przedniego napędu zaczyna się od parowego ciągnika Cugnota, którego maszyna parowa napędzała przednie koło. Pomysł przeszedł bez echa a prasa rozpisywała się… Czytaj całość: Pokrętna historia przedniego napędu »

Czy stać Ciebie na …, #7 – Aston Martin

{Wpis zawiera lokowanie produktu.} Wielu chłopców chce być jak James Bond. Marzenie z dzieciństwa mogą spełnić kupując Astona Martina, ale ceny nowych egzemplarzy niestety są po za zasięgiem nawet dobrze zarabiających – to siedmiocyfrowe kwoty. Jest jednak Aston, na którego może pozwolić sobie każdy, kto ma budżet porównywalny z ceną zakupu nowego samochodu segmentu B… Czytaj całość: Czy stać Ciebie na …, #7 – Aston Martin »

Książki o historii motoryzacji, część pierwsza

Jakie książki kupić miłośnikowi starej motoryzacji? Na rynku wydawniczym jest wiele książek, ale wśród setek albumów i powielanych historii są „perełki”, które od lat mają opinie książek polecanych. Ich autorami są „sprawdzeni” Autorzy. Wśród wymienionych są również wyjątki, które po prostu należy sprawdzić ze względu na bardzo zróżnicowane opinie krytyków. Warto na nie zwrócić uwagę,… Czytaj całość: Książki o historii motoryzacji, część pierwsza »

A jego numer 35

Ettore miał w zwyczaju nazywać każdą kolejną swoją konstrukcję „Typem”. Manufaktura w Molsheim co roku zmieniała ofertę wytwarzając jednocześnie kilka „Typów”. Drogą szybkiej i skutecznej ewolucji mały warsztat stał się sportową potęgą i stan ten utrzymywał się do początku lat 20-tych XX wieku. Wtedy ilość typów przekroczyła liczbę 30 a wśród klientów znaleźli się również… Czytaj całość: A jego numer 35 »

Historia z kierunkiem w tle

Kiedy Percy Hamilton w 1907 roku opatentował mechanizm pierwszych kierunkowskazów wielu automobilistów wreszcie mogło jechać z rękami na kierownicy. Wcześniej przed każdą zmianą kierunku byli zmuszeni wystawiać rękę w celu sygnalizacji zmiany kierunku jazdy. Jak w lewo to lewa ręka, jak w prawo to prawa – było to uciążliwe i wykluczało szybkie i bezpieczne manewry.… Czytaj całość: Historia z kierunkiem w tle »