Wkład kobiet w rozwój motoryzacji jest ogromny. To one były największą motywacją dla konstruktorów – jako żony dzielnie wspierały mężów a gdy im brakowało wiary, wtedy przejmowały los wynalazków w swoje ręce. Historia motoryzacji zna również takie przykłady, gdzie to kobiety same podejmowały inicjatywy, których efektem były wynalazki. To głównie im zawdzięczamy wyposażenie pojazdów w wynalazki poprawiające komfort i bezpieczeństwo podróżowania. Jaki wynalazek wprowadzony do motoryzacji uważa się za najważniejszy? Wycieraczki.
Historia wycieraczek jest związana z osobą Mary Anderson (1866-1953). Na przełomie XIX i XX wieku była uważana za jedną z najważniejszych kobiet w USA. Prowadziła różne interesy – zajmowała się głównie handlem a także wynajmowała nieruchomości. Przypadek sprawił, że zimą 1902 roku przyjechała do Nowego Jorku. Po mieście podróżowała głównie dzięki rozbudowanej komunikacji miejskiej opartej o tramwaje. Była zaskoczona tym, że motorniczy musiał zatrzymywać tramwaj i oczyszczać szybę z zalegającego śniegu. Im opad był częstszy tym tramwaj miał większe opóźnienia.
Każde takie opóźnienie powodowało, że dziesiątki ludzi spóźniało się do pracy. Mary również nie mogła zdążyć na umówione spotkanie. Postanowiła, że „coś” na „to” poradzi. Jej pomysł był prosty i skuteczny. Do opracowania wynalazku wystarczyły dwie szczotki poruszane za pomocą wymyślnego mechanizmu opartego o dźwignię. Mechanizmem kierowało się z kabiny. Wynalazek szybko wprowadzono do nowojorskich tramwajów. Problemem było włosie – zbyt twarde szczotki rysowały szybę, zbyt miękkie – nie odgarniały całego śniegu. Czy Mary Anderson jako pierwsza wymyśliła sposób na czystą szybę?
Mary Anderson i jej patent
Źródło: piterest
I tak, i nie. Mechanizm oparty o ruch wahadłowy wprowadziła kilka miesięcy po wynalazku niejakiego J. Apjohna. Konstruktor wymyślił i zmontował podobny mechanizm, ale tam szczotki poruszały się „góra-dół”. To powodowało, że częściej się zapychały a motorniczy i tak musiał je czyścić. Wynalazek amerykańskiej bizneswoman był lepszy – szczotki zostawiały nieodśnieżone krawędzie szyby, ale nie zapychały się co przesądziło o sukcesie wahadłowego mechanizmu. Oczywiście pomysł został szybko opatentowany a konstruktorka widziała w nim szansę na milionowe zyski.
Został opatentowany pod jej nazwiskiem w 1903 roku, ale żaden producent samochodów nie chciał go kupić i zastosować w produkcji. Przeszkodą dla zastosowania w motoryzacji miało być rozproszenie uwagi kierowcy i nieoczekiwana zmiana kierunku jazdy. W 1905 roku szczotki zamieniono na dwa proste kawałki gumy, ale nawet taka zmiana nie przekonała inżynierów samochodowych. Czy powodem były pieniądze? Raczej tak, dopiero w latach 20-tych patent stracił ważność i wynalazek znalazł masowe zastosowanie. Mary nie zarobiła spodziewanych „milionów”.
Mary Anderson obok Forda
Źródło: pinterest
Co z przypisaniem wynalazku Polakowi? Pierwsze wycieraczki z własnym napędem wymyślił Polak – Józef Hofmann stąd jego pomysł uważa się za ważniejszy. Istotnie, dzięki przeniesieniu napędu z silnika wycieraczki działały sprawniej. Brak zysków z patentu Mary szybko skompensowała zyskami z budowania mieszkań i wynajmowania firmom wielkich apartamentowców. Nie można zaprzeczyć, że jej wynalazek wpłynął na poprawę bezpieczeństwa jazdy. Dzięki niemu można było jeździć szybciej w gorszych warunkach pogodowych.
W czasie, gdy motoryzacja nie była przekonana do wycieraczek, zaczęła przekonywać się do innego wynalazku, którego zastosowanie również wpłynęło na wzrost bezpieczeństwa jazdy. Prędkości pojazdów rosły, zmiana kierunku jazdy na drogach wielopasmowych stawała się niebezpieczna. W tym miał pomóc wynalazek znany od stuleci – lusterko, którego należało zaadoptować do wnętrza pojazdu. Jak to zrobić? Ówcześni inżynierowie nie widzieli jeszcze potrzeby instalowania luster bo przecież „samochód jedzie tylko do przodu”. Dorothy Lewitt twierdziła inaczej.
Brytyjka Dorothy Levitt (1882-1922) była aktorką, kierowcą wyścigowym oraz orędowniczką praw kobiet. Jak to możliwe, że to jej przypisuje się pierwszeństwo? Wszystko to dzięki książce. Levitt była „zapaloną automobilistką” i próbowała przekonać kobiety do prowadzenia pojazdów. W tym celu w 1906 roku wydała książkę „The Women and The Car”. Opisała w niej podstawowe czynności obsługi pojazdu, które może wykonać każda kobieta. Przekonywała, że nie jest to „piekielna machina” a narzędzie, które daje niezależność każdej kobiecie. Wśród porad znalazł się ciekawy fragment.
W jednym z rozdziałów Levitt napisała, że kobieta powinna mieć przy sobie małe lusterko – nie tylko do poprawiania urody, ale będzie idealne podczas manewrów pojazdem. Skąd ten pomysł? W tym czasie była jedną z kilku Brytyjek, które startowały w wyścigach a lusterko pomagało jej obserwować rywali i przewidywać ich ruchy. Pomysł był prosty i skuteczny ale jego mocowanie trąciło prowizorką. Co ważne był legalny, gdyż żaden z przepisów i regulaminów wyścigowych nie zabraniał stosowania luster – mężczyźni ich nie nosili, nawet do poprawiania urody.
Dorothy Lewitt
Źródło: twitter
Czy pomysł znalazł zastosowanie w masowej produkcji. Nie, uważano, że lustro szpeci wnętrze pojazdu i żaden producent nie był zainteresowany jego zastosowanie. Do czasu. Wszystko za sprawą wyścigu na torze Indianapolis w 1911 roku. Zastosował je Ray Harroun i podczas wyścigu w nim obserwował rywali. Po wygranej Harroun mówił, że wynalazek sprawdził się i dzięki niemu widział rywali nadjeżdżających z tyłu, ale podczas wyścigu lusterko bez przerwy pochylało się i przez to pomysł nie był przemyślany. Należało to poprawić.
Przemysł motoryzacyjny ten pomysł wykorzystał dopiero kilka lat później. Dorothy Lewitt jednak nie czekała na należne jej uznanie. W czasie, gdy rynek próbował przekonać się do jej wynalazków, Dorothy biła rekordy łodzią motorową z silnikiem konstrukcji Napiera, wygrywała samochodowe wyścigi górskie a nawet uzyskała licencję pilota samolotu. Było to w 1910 roku, kiedy w wielu krajach kobiety nie miały jeszcze prawa wyborczego.Lewitt udowodniła, że kobieta osiągnie to samo co mężczyźni i nie potrzebowała do tego żadnych zezwoleń ani aprobaty konkurentów.
Zdawało się, że jej nic nie zatrzyma, ale jej intensywny tryb życia odbił się na jej zdrowiu. Po 1910 roku wycofała się ze startów i częściej pisała – wydawała książki oraz publikowała artykuły dla prasy branżowej. Cierpiała na chorobę serca, która z roku na rok odbierała jej sił. Zmarła w 1922 roku pozostawiając po sobie wiele cennych wpisów w statystykach motoryzacyjnych. Dorothy Lewitt nikt nie mógł powstrzymać, nawet Florence Lawrence, której przypisuje się wynalazek kierunkowskazu. Jest to jeden z najważniejszych wynalazków w historii motoryzacji.
Florence Lawrence (1886-1938) jest znana głównie jako amerykańska aktorka kina niemego. Dla historyków motoryzacji to również wynalazczyni pierwszego kierunkowskazu i światła „STOP”. Jak to możliwe? Chcąc wyjaśnić fenomen tej kobiety należy cofnąć się do początków motoryzacji. Wtedy pojazdy miały jedynie „latarnie czołowe” – duże lampy gazowe, bateryjne lub … świecowe. Nie było innego oświetlenia a to oświetlało drogę najwyżej kilkanaście metrów przed pojazdem. Jak w tym czasie sygnalizowano zmianę kierunku jazdy?
Florence Lawrence w swoim samochodzie
Źródło: Denso
Każdą zmianę kierunku należało sygnalizować ręką (jak dziś rowerzyści). Nie było to bezpieczne. Skąd u zamiłowanie do techniki? Florence od najmłodszych lat miała zamiłowanie do mechaniki. Odziedziczyła to po matce. W 1908 roku jako pierwsza pokazała wynalazek kierunkowskazu. Czy było to już światło wyposażone z „przerywacz”? Nie, były to dwie wysuwane łopatki z zawieszoną flagą – jedna znajdowała się po lewej stronie pojazdu, druga po prawej. Całość była obsługiwana z kabiny za pomocą dźwigni. Pomysł był prosty w konstrukcji i … po prostu działał.
Dojeżdżając do skrzyżowania można było „wypchnąć” właściwą flagę, ustąpić pierwszeństwa i spokojnie skręcić bez obawy o kolizję. Ta nadal groziła podczas hamowania, ale i na to Florence znalazła sposób. Wystarczyła tabliczka, pedał i dźwignia. W ten sposób powstał wynalazek sygnału „STOP”. Pierwsze światło „STOP” nie świeciło się a wysuwało się z tyłu nadwozia wraz z naciśnięciem pedału hamulca. Pomysł był genialny w swojej prostocie i z daleka można było zobaczyć czy „ktoś” nie hamuje oraz w porę zareagować.
Zarówno jeden jak i drugi pomysł ewoluowały w znaną nam postać. Sama wynalazczyni dała się poznać również jako utalentowany mechanik. Twierdziła, że „pojazd potrzebuje troski i życzliwości a czasem zrozumienia – jest jak człowiek”. Mówiła również, że „każda kobieta ma w sobie tyle ciekawości, że z łatwością wykryje usterkę pojazdu”. W ten sposób przekonała tysiące kobiet do zakupu pojazdu oraz do doskonalenia techniki jazdy. Czy Florence zarobiła miliony na swoim wynalazku? Do tego potrzebny był patent oraz udzielanie licencji.
Jeden z pierwszych kierunkowskazów
Źródło: Car Talk
Niestety, Florence Lawrence nie opatentowała swojego wynalazku, przez co nie mogła uchronić się przed osobami kopiującymi cudze pomysły. W ciągu kilku następnych lat pojawili się naśladowcy, którzy rozwinęli wynalazek i zaczęli czerpać z niego gigantyczne zyski. „Auto-signalling arm” to jeden z najważniejszych wynalazków w dziedzinie motoryzacji. Stał się potrzebny w momencie, gdy pojawiły się drogi wielopasmowe a te zawdzięczamy dr June McCarroll i pewnej ciężarówce, która ją zepchnęła jej Forda z drogi, ale to już … inna historia.
Kobietom – wynalazcom motoryzacja zawdzięcza jeszcze wiele wynalazków. Opisane w tym tekście dotyczą głównie bezpieczeństwa jazdy. Wszystko to miało miejsce w czasie, gdy mężczyźni popisywali się rozmiarami swojego … silnika. Gdyby nie one, dzisiejsze pojazdy nie osiągnęłyby takiego stopnia rozwoju. Choć ich wynalazki były kopiowane, to im należy się „pierwszeństwo” i to właśnie oddał ten tekst. Miejsce kobiety w motoryzacji jest niezaprzeczalnie pierwsze.





